5182
Szczegóły |
Tytuł |
5182 |
Rozszerzenie: |
PDF |
Jesteś autorem/wydawcą tego dokumentu/książki i zauważyłeś że ktoś wgrał ją bez Twojej zgody? Nie życzysz sobie, aby podgląd był dostępny w naszym serwisie? Napisz na adres
[email protected] a my odpowiemy na skargę i usuniemy zabroniony dokument w ciągu 24 godzin.
5182 PDF - Pobierz:
Pobierz PDF
Zobacz podgląd pliku o nazwie 5182 PDF poniżej lub pobierz go na swoje urządzenie za darmo bez rejestracji. Możesz również pozostać na naszej stronie i czytać dokument online bez limitów.
5182 - podejrzyj 20 pierwszych stron:
Marcia Lewis
Prywatne �ycie trzech tenor�w
Od autorki. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Wst�p.................................
Cz�� pierwsza: Pl�cido Domingo
M�ody Pl�cido Domingo . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Domingo jako Don Juan . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Domingo w latach osiemdziesi�tych. . . . . . . . . . . . . .
Graj�c jak �piewak, �piewaj�c jak aktor. . . . . . . . . . . .
Domingo w Hollywood. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
EI Temblor! . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Co kieruje Domingiem?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Ma��e�stwo; styl �ycia Dominga . . . . . . . . . . . . . . . .
Cz�� druga: Jos� Carreras
W Barcelonie i gdzie indziej. . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Bia�aczka. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Powr�t na scen� . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
"Nie boj� si� przyzna�, �e jestem romantykiem". . . . . . .
Pierwszy koncert trzech tenor�w. . . . . . . . . . . . . . . .
Cz�� trzecia: Luciano Pavarotti
Modena................................
Pos�pno�� Pavarottiego. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Nessun dorma . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
K�opoty Wagi z wag�. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Tutto Esuarito!. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Czy zbli�a si� zmierzch kariery Pavarottiego? . . . . . . . .
Ksi�na i Wielki "P"
Pomimo sze��dziesi�tki wci�� jest w dobrej formie
Kobiety w �yciu Pavarottiego
Ma��e�stwo; styl �ycia Pavarottiego
Cz�� czwarta: Za kulisami
Koncert trzech tenor�w w Los Angeles
Biznes operowy
Od autorki
Zako�czenie: Kto jest najwi�kszym tenorem na �wiecie?
Przypisy
Od Autorki
Na scenie stoj� trzej arty�ci operowi. �piewaj� nam o mi�o�ci i nie-
nawi�ci, o zdradzie i zazdro�ci, o ludzkiej s�abo�ci i sile, o odwadze
i tch�rzostwie. Roztaczaj� przed naszymi oczyma obrazy okrucie�stw
wojny, intryg politycznych i niewierno�ci zakochanych. Opowiadaj�
historie akt�w kazirodztwa, gwa�t�w, morderstw i okalecze�, grze-
ch�w i ich odkupienia. S�uchamy kierowanych do nas przes�a�, re-
agujemy na przekazy emocjonalne i upajamy si� pi�knem g�osu. A gdy
arty�ci schodz� ze sceny, chcieliby�my dowiedzie� si� o nich i ich �yciu
czego� wi�cej. Jacy s�? Jak sp�dzaj� wolny czas? Jakie maj� rodziny
i przyjaci�? Emanuj�ca na scenie ze �piewak�w zmys�owo�� i rado��
�ycia nie jest udawana. Oni naprawd� tacy s�.
Podczas pisania tej ksi��ki towarzyszy� mi szczery podziw dla
wszystkich trzech �piewak�w. S� wielkimi artystami. Zostali obdaro-
wani przez natur� (lub przez Boga) pi�knymi g�osami, kt�rych dzi�ki
wysi�kowi, uporowi oraz determinacji nie zmarnowali. Znale�li si� na
�wiatowej scenie operowej.
Jak oddzia�uje na publiczno�� Pl�cido Domingo, gdy ucharakteryzo-
wany i przebrany w kostium �piewa parti� Otella, staraj�c si� ukaza�
nam cierpienie i z�o�ono�� osobowo�ci bohatera opery? Obdarowuje
nas okre�lonymi prze�yciami, chc�c mo�liwie najbardziej wiarygodnie
przedstawi� nam najg��bsze ludzkie uczucia, by nas czego� nauczy�
i od czego� uwolni�. Obna�a si� w�wczas psychicznie, a przez to czyni
bezbronnym,lecz w�a�nie za odwag� czynienia tego podziwiamy go,
bo przecie� nie jedynie za artystyczne mistrzostwo �piewu.
Z kolei Luciano Pavarotti staje na scenie w londy�skim Hyde Parku,
chroni�c struny g�osowe we�nianym szalem, i �piewa z g��bi serca dla
swych mokn�cych na deszczu wielbicieli, i wyci�ga do nich r�ce, jakby
chcia� ich wszystkich obj�� w u�cisku. A gdy z wielk� maestri� �piewa
najwy�sze tony, co� w nas porusza, nawi�zuj�c z nami momentalny
i g��boki kontakt.
U Jos� Carrerasa podziwiamy heroizm, zdolno�� pokonania zazwy-
czaj �miertelnej choroby, w sytuacji gdy mia� jedn� na dziesi�� szans�
prze�ycia. Jest on najm�odszy z trzech tenor�w. Pavarotti nazywa go
"m�odszym bratem". Carreras nie kryje swego romantyzmu i marzy-
cielstwa. Czas poka�e, czy potrafi on przez wiele lat zachowa�, jak
jego dwaj koledzy, najwy�sz� pozycj� na �wiatowej scenie operowej.
Prywatne �ycie trzech tenor�w pomaga nam u�wiadomi� sobie wiel-
ko�� talentu artystycznego ka�dego z nich, a tak�e si�� ich ambicji,
wielkoduszno��, zapa� i odwag�, dzi�ki kt�rym ca�y �wiat pozna� trzy
pi�kne g�osy operowe. Po okresie walki o sukces, trwaj�cej od naj-
m�odszych lat, w ko�cu osi�gn�li oni szczyty kariery. W t� walk�,
uwie�czon� zdobyciem pozycji supergwiazdor�w sceny operowej,
wpisane s� r�ne osobiste tragedie i triumfy, �wiatowe katastrofy, ma�-
�e�stwa i romanse, a tak�e konflikty zawodowe oraz nadzwyczajne
sukcesy odnoszone w trudnych negocjacjach podczas zawierania kon-
trakt�w i we wsp�pracy z innymi.
Trzej tenorzy s� najs�awniejszymi i najbardziej uwielbianymi �pie-
wakami operowymi. W latach dziewi��dziesi�tych nie maj� sobie r�w-
nych. Dzi�ki ich wsp�lnym koncertom sztuka operowa zdoby�a miliony
nowych mi�o�nik�w. Z dum� wyznaj�, �e nale�� do miliarda wielbicieli
trzech tenor�w.
Wst�p
Kto jest najwi�kszym tenorem na �wiecie?
Co roku przyznaje si� Oscara dla najlepszego aktora, publikuje listy
najbardziej seksownych m�czyzn, a w magazynach mody prezentuje
tych najlepiej ubranych. Dziennikarze sportowi za� og�aszaj� nazwisko
najwy�ej cenionego gracza baseballowego. Czy zatem nie mo�na si�
zastanawia�, kto jest najwi�kszym tenorem na �wiecie?
Prawdziwi melomani s�uchaj� p�yt ka�dego z tenor�w �piewaj�cych
te same arie, by oceni� walory ich g�os�w. Stosowane przez nich kry-
teria oceny s� inne ni� te, na podstawie kt�rych okre�la si� si�� od-
dzia�ywania supergwiazdor�w. Wielbiciele trzech tenor�w uznaj� ich
za swoich faworyt�w, bior�c pod uwag� talent, image, styl �ycia, urok
osobisty i charyzm�. Najwi�kszy tenor musi by� kim� wi�cej ni� tylko
dobrym �piewakiem. Musi przewy�sza� pod wzgl�dem dokona� ar-
tystycznych swych poprzednik�w w histor�� sztuki operowej, lecz za-
razem odznacza� si� charyzm� i zmys�owo�ci� gwiazdora rocka. I trzej
tenorzy �piewaj� rocka. Bruce Springsteen i Sting spotykaj� si� z Pa-
varottim na przyj�ciach, a z kolei on spotyka si� z cz�onkami brytyj-
skiej rodziny kr�lewskiej. Z kolei Domingo bywa go�ciem pa�acu ksi�-
��cego w Monako. Pavarotti darzy� szczeg�lnymi wzgl�dami ksi�n�
Dian�, natomiast w europejskich tabloidach cz�sto mo�na zobaczy�
zdj�cia Dominga w towarzystwie ksi�niczki Karoliny W ubieg�ym ro-
ku Domingo by� gospodarzem uroczysto�ci wr�czania World Music
Awards w Sporting Club w Monte Carlo. W�r�d zgromadzonej tam
�wiatowej �mietanki towarzyskiej znale�li si� mi�dzy innymi Claudia
Schiffer, ksi��� Albert, Ursula Andress, David Copperfield, baronowa
Thyssen, Michael Hutchence z zespo�u INXS, Ray Charles i Patrick
Swayze. Celem tego wydarzenia by�a zbi�rka funduszy na dzia�alno��
fundacji Monako, imienia ksi�nej Grace. Ksi�niczka Karolina, stoj�c
na scenie obok przystojnego Dominga -188 cm wzrostu - wygl�da�a,
wed�ug jednej z hiszpa�skich gazet, muy elegante y muy bellal. Tenor
r�wnie� wygl�da� muy bello. Niew�tpliwie mo�e on czerpa� z tego
satysfakcj�, �e w por�wnaniu z Pavarottim prezentuje si� w smokingu
wspaniale. Ten drugi ukrywa bowiem sw�j wydatny brzuch pod wiel-
kimi barwnymi szalami, kt�re jeden z angielskich obserwator�w �ycia
operowego okre�li� jako "przypominaj�ce psychodeliczne kurtyny
wodne".
Faktycznie Luciano Pavarotti jako pierwszy si�gn�� po tytu� "naj-
wi�kszego tenora na �wiecie". Jest on spo�r�d trzech tenor�w najstar-
szy - w pa�dzierniku 1996 roku sko�czy� 61 lat - i, przy rocznym
dochodzie szacowanym na 20 milion�w dolar�w, najbogatszy. Ma za-
r�wno nadzwyczajn� osobowo��, jak i postur�. Jest autentycznie ser-
deczny i przyst�pny, a jego twarz, cz�sto mocno spocona w szarpi�cej
nerwy chwili osi�gania idealnego g�rnego C, wydaje si� �atwo budzi�
sympati�. Je�li na ulicy poprosi� dwudziestu Amerykan�w o wymie-
nienie jakiego� �piewaka operowego, to wszyscy wymieniaj� Pavarot-
tiego. W istocie to dzi�ki wyst�pom w Ameryce zdoby� on nadzwy-
czajn� popularno��. Debiutowa� we W�oszech, lecz sensacj� wzbudzi�
swymi wyst�pami w San Francisco i w Nowym Jorku. I oczywi�cie
w Nowym Jorku przebieg�y, a zdaniem niekt�rych bezwzgl�dny, Her-
bert Breslin zosta� jego mened�erem. To on w�a�nie uruchomi� machin�
publicity, prowadz�c� do wykreowania, zgodnie z okre�leniem eksper-
t�w, "supertenora jako zjawiska uniwersalnego". W pocz�tkowym
okresie kariery Pavarottiego prasa nada�a mu tytu� "kr�la g�rnego C"
i pozostaje on nim do dzi�.
Ale z kolei Jos� Carrerasa, m�odszego od Pavarottiego o dziesi��
lat, okre�la si� dziwacznie "s�odkog�osym, kt�rego �piew chwyta za
serce'2. A jego wyst�pom towarzyszy podniecenie i zamieszanie w�r�d
wielbicielek. Kilka z nich, zapytanych o to, jak podoba im si� jego
�piew, odpowiedzia�o, �e jest bardzo interesuj�cy. Carreras "jest taki
seksowny", doda�y z chichotem. Portierzy z Royal Opera House
w Londynie twierdz�, �e w czasie, gdy wyst�puje tam Carreras, znaj-
duj� kobiety przyczajone, w oczekiwaniu na pojawienie si� �piewaka,
za drzwiami oraz przy wyj�ciach ewakuacyjnych i przeciwpo�arowych.
Prawdopodobnie nie ma on nic przeciwko takim dowodom uwielbie-
nia. Wed�ug Pavarottiego powiedzia� kiedy�: "Seks dobrze s�u�y mo-
jemu g�osowi'3. Je�li Pavarotti ma nadzwyczajn� osobowo�� i postur�,
to Carreras jest drobnym, przystojnym m�czyzn� o pi�knej twarzy,
zdradzaj�cej swym wyrazem romantyka. "Absolutnie nie boj� si� przy-
zna�, �e jestem bardzo romantyczny', m�wi z u�miechem. Cz�sto mo�-
na si� zetkn�� z opini�, �e ludzie go faworyzuj�, gdy� czuj� do niego
sentyment w zwi�zku z "melodramatem" jego �ycia - zachorowaniem
na bia�aczk� i cudownym wyzdrowieniem. Walka z chorob� sprawi�a,
�e ma on wyraz twarzy, kt�ry czasami nie daje ludziom spokoju
i chwyta ich za serce. Jego dzielno�� i determinacja w tej walce to
temat na prawdziwie dramatyczn� oper�. Od czasu cofni�cia si� cho-
roby zorganizowa� bardzo wiele zbi�rek pieni�dzy na badania nad
bia�aczk�, zdobywaj�c serca innych dotkni�tych t� chorob�.
Tak samo jak Domingo Carreras jest Hiszpanem - Katalo�czykiem-
i jego wysoka kultura raczej nie pozwala mu na rywalizacj� z dwo-
ma pozosta�ymi �piewakami ze s�ynnego "triumwiratu". "Mo�ecie lu-
bi� r�wnocze�nie bentleya, rolls-royce'a i ferrari"4, o�wiadcza, a z wy-
razu jego twarzy wynika, �e uwa�a siebie za ferrari. Dyplomatycznie
m�wi wszystkim, jak bardzo podziwia "heroiczny g�os i inteligencj�'
Dominga oraz "niewiarygodn� �atwo��' �piewania Pavarottiego. Po-
zostaje za nimi daleko w tyle, je�li chodzi o zarobki, ale wielu jego
wielbicieli uwa�a, �e dor�wnuje tym dw�m �piewakom na scenie.
Carreras mo�e wykr�ca� si� od tematu rywalizacji pomi�dzy trzema
tenorami, gdy� istotnie ona nie dotyczy jego, lecz Pavarottiego i Do-
minga. Jak uj�� to cz�owiek znaj�cy si� na rzeczy, "tworz� oni dor�w-
nuj�c� sobie par�'5. Cho� Pavarotti pierwszy uruchomi� gigantyczn�
machin� publicity i pierwszy zacz�� organizowa� koncerty dla bardzo
licznej publiczno�ci (czasami nawet dla 500 000 os�b), to Domingo
szybko go pod tym wzgl�dem dogania, a tak�e bardzo si� stara osi�g-
, n�� poziom jego dochod�w. Dobrze poinformowani twierdz�, �e roczne
zarobki Dominga zbli�aj� si� ju� do sumy 16 milion�w dolar�w. Na
li�cie najlepiej zarabiaj�cych artyst�w sztuk teatralno-muzycznych,
z kraj�w obszaru kultury �aci�skiej, kt�r� sporz�dzi� hiszpa�ski ma-
gazyn, dziewi�ciu plasuj�cych si� na jej czele reprezentuje biznes mu-
zyczny. Otwiera j�, z rocznym dochodem si�gaj�cym 31 milion�w do-
lar�w, inny hiszpa�ski ulubieniec publiczno�ci, czyli Julio Iglesias. Do-
mingo za� jest drugi, z 15,5 milionami dolar�w, a na trzecim miejscu
znajduje si� Gloria Estefan. M�wi si�, �e jego honorarium za udzia�
w samym tylko koncercie trzech tenor�w w Los Angeles, w 1994 roku,
kt�ry zgromadzi� ogromn� publiczno��, przekroczy�o milion dolar�w,
a trzeba do tego doda� bardzo wysokie wp�ywy ze sprzeda�y p�yt
i kaset wideo, wynegocjowane po �mudnej i bezpardonowej walce
z realizatorami nagra�.
Oficjalnie Domingo twierdzi, �e on i Pavarotti s� przyjaci�mi, a nie
rywalami. Z zak�opotaniem przyznaje, �e przed kilku laty, gdy dyrek-
tor opery w San Francisco nazwa� Pavarottiego "najwi�kszym tenorem
�wiata", zbojkotowa� miasto i odm�wi� �piewania w nim w przysz�o-
�ci"6. (Jak dok�adnie powiedzia� �w dyrektor, Pavarotti "nie jest primo
tenore, lecz primissimo tenore!"). Jeszcze bardziej dotkliwa jest dla Do-
minga odstr�czaj�ca strategia mened�era Pavarottiego - zamieszczania
w gazetach wychodz�cych w miastach, w kt�rych hiszpa�ski tenor
koncertuje w danym czasie, ca�ostronicowych reklam koncert�w w�o-
skiego tenora. Raz �w mened�er wykupi� nawet miejsce w programie
opery, w kt�rej �piewa� Domingo, i zamie�ci� tam reklam� �wiatowej
trasy koncertowej Pavarottiego, co ju� zupe�nie wyprowadzi�o Hisz-
pana z r�wnowagi. Kiedy indziej za� w programie jednego z koncer-
t�w Dominga znalaz�a si� du�a reklama Dekki, wytw�rni p�ytowej
produkuj�cej p�yty Pavarottiego, okre�laj�ca w�oskiego �piewaka mia-
nem "najwi�kszego tenora �wiata". Domingo odm�wi� wyst�p�w do
czasu usuni�cia z programu tej obra�liwej dla niego reklamy~. Mene-
d�er Pavarottiego jest szczeg�lnie zr�czny w podsycaniu wzajemnej
niech�ci Dominga i Pavarottiego. Publicznie okre�la swego klienta mia-
nem "gwiazdora rocka dla os�b powy�ej trzydziestego roku �yci�'s
i o�wiadcza pogardliwie, �e wprawdzie "Pl�cido te� daje koncerty
w amfiteatrach, ale nie ma na nich nawet dziesi�ciu czy pi�tnastu ty-
si�cy os�b. Tylko Luciano potrafi [przyci�ga� t�umy]". Zachwyca si�
t� zdolno�ci� Pavarottiego. "Prosz� mi wierzy� - m�wi che�pliwie-
'P�niej Domingo wynagrodzi� miastu to �wiadcz�ce o dra�liwo�ci charakteru
zachowanie, przybywaj�c z pomoc�, gdy premiera Otella w operze w San Francisco
by�a zagro�ona z powodu odwo�ania wyst�pu przez tenora �piewaj�cego g��wn�
parti�. Zrezygnowa� z pr�by w Metropolitan Opera w Nowym Jorku, wsiad� do
przys�anego po niego prywatnego odrzutowca bogacza z San Francisco, zosta� ucha-
rakteryzowany w taks�wce wioz�cej go z lotniska do opery w eskorcie policji i
zaj��
miejsce na scenie punktualnie o wp� do jedenastej, gdy kurtyna posz�a w g�r�.
nawet gdyby Pavarotti zacz�� czyta� ksi��k� telefoniczn�, to ludziom
te� by si� to podoba�o".
Kiedy przed kilku laty Domingo wyst�pi� w programie CBS 60 Mi-
nutes, prowadz�cy wywiad poprosi� go o skomentowanie wyj�tkowo
niemi�ych opin�� na jego temat, jakie wypowiedzia� Pavarotti w wy-
wiadzie dla "Playboya". (Pavarotti nazwa� tam pojawienie si� Dominga
w koncercie telewizyjnym po�wi�conym pami�ci Carusa "niepowa�-
nym', "nie w porz�dku' i "wielce �enuj�cym'. O�wiadczy�, �e Do-
mingo "wykorzysta� nazwisko Carusa, by zach�ci� ludzi do obejrzenia
programu" i �e "jest pozbawiony dobrego smaku'). Ot� jak zwykle
Domingo zachowa� si� jak d�entelmen, jak muy hidalgo. Pavarotti "to
cudowny kolega'9, o�wiadczy� ze �miechem, zdobywaj�c si� na �agod-
ny sarkazm. "Wspania�y kolega, jak pan s�yszy. To wszystko, co mam
o nim do powiedzenia". Publicznie Domingo zawsze stara si� pomniej-
sza� niech�� wyst�puj�c� pomi�dzy nim i Pavarottim. Przyjaciele
i wielbiciele hiszpa�skiego tenora twierdz�, �e to z powodu jego �a-
godnego usposobienia; delikatnej i wra�liwej natury. Natomiast przy-
jaciele i wielbiciele Breslina utrzymuj�, �e jest tak dlatego, poniewa�
Domingo nie ma do pomocy w�a�nie kogo� tak przebojowego jak Bres-
lin. (Jednak ludzie z otoczenia Dominga te� trzymaj� r�k� na pulsie.
Na przyk�ad Quartet International, kt�ry wyprodukowa� jedn� z wielu
kaset wideo z jego koncert�w, z dum� donosi, �e artysta znalaz� si�
w Ksi�dze Guinnesa w zwi�zku z tym, i� po koncercie w Wiedniu
by� wywo�ywany na scen� osiemdziesi�t trzy razy, a publiczno�� bi�a
mu brawo przez siedemdziesi�t pi�� minut).
Niekt�rzy dobrze poinformowani s� zdania, �e Domingo ma nie-
zmiennie ambiwalentny stosunek do pod��ania w �lad za Pavarottim,
celem odniesienia osza�amiaj�cego sukcesu rynkowego, i tylko oddaje
cios po tym, jak ob�z Pavarottiego go zaatakuje. Kiedy� Pavarotti uwa-
�a�, �e tylko on ma prawo wyst�powa� w Nowym Jorku i w Metro-
politan Opera, ale Domingo nie wycofa� si� z rywalizacji i podbi� Nowy
Jork, zdobywaj�c tu wiern� mu publiczno�� oraz krytyk�w. Domingo
poszed� w �lady Pavarottiego r�wnie� wtedy, gdy przekonawszy si�
o wielkiej skuteczno�ci medi�w w lansowaniu rywala, zacz�� organi-
zowa� koncerty na wolnym powietrzu, z udzia�em licznej publiczno�ci,
i nagrywa� dochodowe kasety wideo. A stwierdziwszy, �e Pavarotti
wyst�puje w reklamach American Express, sam zacz�� wyst�powa�
w reklamach zegark�w Rolex. "Gdy Pavarotti zorganizowa� wprawia-
j�cy w zak�opotanie telewizyjny pokaz swojego szcz�liwego �ycia
w Modenie, to Domingo za pomoc� transmisji telewizyjnej z�o�y� ho�d
Sewilli i wypad� w tej transmisji absolutnie poni�ej swych mo�liwo-
�ci", napisa� jeden z krytyk�w. Ponadto r�wnie� zdj�cia Dominga mo�-
na zobaczy� w eleganckich elitarnych magazynach, na przyk�ad
z przyj�cia u miliardera Maniina Davisa. Rzadko natomiast mo�na zo-
baczy� te, na kt�rych wyst�puje jego �ona.
Trzej tenorzy sp�dzaj� �ycie w podr�ach, przemieszczaj�c si� od-
rzutowcami z kontynentu na kontynent i mieszkaj�c w apartamentach
hotelowych lub we w�asnych luksusowych mieszkaniach na Manhat-
tanie, w Beverly Hills, w Monte Carlo, Londynie i Wiedniu czy w wil-
lach w pobli�u pla� Acapulco. Ich �ony zostaj� w domach. Po ka�dym
koncercie kt�rego� z tej tr�jki, po ka�dym dniu zdj�ciowym, gdy kr�-
cony jest film, i po ka�dym pojawieniu si� publicznie, zarejestrowanym
przez �wiatowe telewizje, w korytarzach hotelowych i w przyleg�ych
do hoteli ulicach k��bi si� podniecony, zdyszany t�um wielbicielek.
W ka�dym za� zarz�dzie opery w du�ym mie�cie znajdzie si� co naj-
mniej kilka kobiet z elity, ubieraj�cych si� w kostiumy Chanel i bardzo
zadbanych. Pomagaj� one zbiera� setki tysi�cy dolar�w na dzia�alno��
opery i umilaj� trzem tenorom �ycie towarzyskie po koncertach, cza-
sami flirtuj�c z nimi czy romansuj�c. A je�li jeszcze doda� do tego
pi�kne, obiecuj�ce artystycznie m�ode soprany, �piewaj�ce w konkur-
sach, w kt�rych jurorami s� trzej tenorzy, to mamy pe�ny obraz czy-
haj�cych na tych gwiazdor�w pokus. �ona Carrerasa, Mercedes, pod-
da�a si�. Wyst�pi�a o rozw�d, gdy� tenor ujawni� publicznie sw�j ro-
mans z pi�kn� austriack� stewardes�, Jutte Jaeger. (Austriaczka znie-
ch�cona perspektyw� czekania o�miu lat na ma��e�stwo po�lubi�a
w ko�cu kogo� innego. Natomiast Carreras umawia si� ostatnio z mo-
delk� z Frankfurtu). Z kolei Adua Pavarotti do pocz�tku 1996 roku
podtrzymywa�a wizerunek swojego szcz�liwego, trwa�ego ma��e�-
stwa, gdy� w�wczas to ukaza�y si� rewelacje o romansie Pavarottiego
z dwudziestoczteroletni� "osobist� asystentk�'. Dobrze poinformowa-
ni twierdz�, �e po opublikowaniu zdj�cia Pavarottiego i jego kochanki,
obejmuj�cych si� w jednej z europejskich kawiarni, Watykan wycofa�
zaproszenie dla tenora na koncert. Re�yser filmowy Franco Zeffirelli
uwa�a, �e "co wiecz�r miliony kobiet, k�ad�c si� spa�, wyobra�aj�
sobie, �e s� z Pl�cidem Domingiem.
Ca�y ten wielko�wiatowy styl �ycia stanowi idealn� kontynuacj�
tradycji, jak� zapocz�tkowa� pierwszy "supertenor" Enrico Caruso czy
te�, m�wi�c inaczej, trzech gwiazdor�w zdaje si� nie odst�powa� duch
wielkiego Carusa'. Wszyscy trzej nieustannie powo�uj� si� na niego
w rozmowach, podkre�laj�c wp�yw, jaki na nich wywar�, tak i� mo�na
pomy�le�, �e chc�c zosta� najwi�kszym �piewakiem operowym lat
dziewi��dziesi�tych, wystarczy�o mie� przezornych rodzic�w, kt�rzy
kupowali p�yty Carusa i s�uchali ich bez ko�ca ca�ymi latami. Pavarotti
m�wi dok�adnie co� takiego: "[M�j ojciec] kupowa� p�yty Carusa i s�u-
cha� ich przez ca�y czas. By�o nieuchronne, �e b�d� si� stara� �piewa�
tak jak [ten tenor], skoro bez przerwy s�ysza�em jego wspania�y g�os".
A Carreras mu wt�ruje: "Nazajutrz po obejrzeniu przeze mnie filmu
Wielki Caruso moi rodzice zwr�cili uwag�, �e potrafi� za�piewa� niemal
wszystkie wykonywane w tym filmie arie, us�yszawszy je tylko raz.
Podarowali mi adapter i p�yty Carusa. Mia�em osiem lat, gdy ojciec
zapisa� mnie do konserwatorium w Barcelonie". Domingo za� o�wiad-
cza: "Najbardziej podziwia�em u Carusa to, �e tak ca�kowicie po�wi�ci�
si� temu, co robi�. Jego kalendarz cz�sto by� tak samo wype�niony [jak
kalendarz Dominga], a w tamtych czasach nie mia� jeszcze mo�liwo�ci
podr�owania odrzutowcami'.
Dzi� trudno sobie nawet wyobrazi�, jak wielkim gwiazdorem by�
Caruso (1873-1921). A� do lat trzydziestych XIX wieku g�os tenorowy
nie nale�a� do szczeg�lnie cenionych i nie budzi� tak szerokiego czy
�ywego zainteresowania mi�o�nik�w opery jak p�niej. Uwa�ano go
za raczej zwyczajny, naturalny i, podobnie jak w barytonie, nie do-
strzegano w nim nic egzotycznego. Za niezwyk�y i godny uwagi uzna-
wano g�os kastrata. Ten maj�cy dziecinne brzmienie, lecz zarazem silny
g�os osoby doros�ej fascynowa� �wczesnych bywalc�w opery. Uwa�any
by� przez s�uchaczy za "seksowny" i robi� ogromne wra�enie na ko-
bietach. Ale wbrew temu, co mo�e si� wydawa�, nie jest to dziwne.
Warto bowiem pami�ta�, �e nastolatki te� znajdowa�y si� pod wielkim
wra�eniem falsetu Frankie Valli z zespo�u Four Seasons.
Z kolei zgodnie z popularn� wiar� nienaturalnie wysoki g�os tenora
jest jak pierwotny, rozdzieraj�cy krzyk i dzia�a na pod�wiadomo��,
budz�c zar�wno w m�czyznach, jak i kobietach "dzikie instynkty'.
I wraz ze zmierzchem w operze ery kastrat�w nasta�y sprzyjaj�ce czasy
dla takich �piewak�w jak Caruso. To by� pierwszy tenor, kt�ry rozumia�
wag� emocjonalnego oddzia�ywania opery. Wprowadzi� do niej roz-
dzieraj�ce serce uczucia i �kania, osi�gaj�c najwi�ksz� si�� ekspresji
w Pajacach.
W okresie od 1903 do 1921 roku, w kt�rym umar�, prawdopodobnie
by� najlepiej zarabiaj�cym artyst� na �wiecie, w por�wnaniu z innymi
przedstawicielami sztuk teatralno-muzycznych. Od 1914 roku, gdy
przeci�tna tygodniowa pensja wynosi�a w USA oko�o 12 dolar�w,
otrzymywa� za ka�dy wyst�p w Metropolitan Opera co najmniej
2500 dolar�w (zgodnie z aktualn� warto�ci� dolara oko�o 40 000).
Ponadto czerpa� wielkie zyski ze sprzeda�y p�yt, stanowi�cych w�w-
czas nowo��. W 1904 roku zawar� kontrakt z Victor Talking Machine
Co., gwarantuj�cy mu 50 cent�w od ka�dej sprzedanej p�yty Kiedy�
przyjaciel spyta� go, ile zarabia na sprzeda�y p�yt. Tenor poprosi� o zga-
dywanie. Gdy us�ysza� w odpowiedzi, �e dziesi�� tysi�cy dolar�w, od-
par�: "Zgadza si�, zarabiam tyle miesi�cznie!". Najwidoczniej jego sy-
nowie mimowolnie s�yszeli w domu takie rozmowy, gdy� jeden z nich,
spytany, czy w niedziel� ojciec �piewa dla przyjemno�ci, odpowiedzia�:
"Nie. Tata �piewa dla pieni�dzy".
Wielu historyk�w uwa�a, �e to dzi�ki Caruso nast�pi� niezwykle
dynamiczny rozw�j przemys�u p�ytowego. Jako�� wczesnych p�yt by�a
bowiem bardzo z�a, tote� tylko g�os tak czysty, silny i skupiony jak
g�os wielkiego Carusa m�g� sprawi�, �e ludzie zacz�li je kupowa�.
Wsp�cze�nie wraz ze sta�ym post�pem technicznym w zakresie reje-
stracji d�wi�ku in�ynierowie coraz bardziej udoskonalaj� dawne na-
grania �piewu Carusa.
Szkoda, �e s�ynny tenor nie mia� mo�liwo�ci wyst�pienia w telewi-
zji. Og�aszaj�c godn� uwagi strategi� marketingow� dla Pavarottiego,
Breslin che�pi si� tym, �e "jeden wyst�p Luciana transmitowany przez
telewizj� krajow� gromadzi przed odbiornikami liczniejsz� publiczno��
ni� ta, jak� Caruso zdoby� przez ca�e swoje �ycie'. Jednak prawda jest
taka, �e koncerty Carusa gromadzi�y ogromne rzesze wielbicieli i r�w-
nie� pod tym wzgl�dem jego kariera jest modelowa dla kariery trzech
tenor�w. W Ameryce �rodkowej i Po�udniowej, gdzie go ub�stwiano,
�piewa� dla wielkich t�um�w i otrzymywa� a� 15 000 dolar�w (r�w-
nowarto�� w z�ocie) za kontrakt. �piewa� nawet na stadionach, co ro-
bi� obecnie trzej tenorzy. Bez w�tpienia u�miecha� si� tak samo b�ogo
jak Pavarotti, Domingo i Carreras w Los Angeles, w 1994 roku, gdy
s�ucha�o ich pi��dziesi�t sze�� tysi�cy mi�o�nik�w opery.
Caruso uwielbia� dobre jedzenie, jak Pavarotti, kobiety, jak Domingo,
i "melodramat", jak Carreras. Podobnie jak Domingo, pozna� nawet
groz� trz�sienia ziemi. Do�wiadczy� go w San Francisco, w 1906 roku,
unikn�wszy �mierci tylko dzi�ki temu, �e wybieg� z hotelowego apar-
tamentu rozebrany, �ciskaj�c w d�oni jedyn� warto�ciow� rzecz, jak�
zdo�a� zabra�, to jest zdj�cie z autografem prezydenta Teddy Roose-
velta. Wypala� dziennie pi��dziesi�t mocnych egipskich papieros�w,
wierz�c, �e jego gard�u nic nie grozi, dzi�ki ok�adom z filet�w z sardeli,
co by�o jego oryginalnym pomys�em. Domingo i Pavarotti te� czasami
lubi� wypali� kuba�skie cygaro, cho� nie towarzyszy temu u�ywanie
takich magicznych "odtrutek". Mi�osne podboje Carusa by�y wr�cz
legendarne. Pokazywa� si� z najwi�kszymi pi�kno�ciami swoich cza-
s�w i romansowa� z nimi. By� zwi�zany z Billie Burke, przysz�� pani�
Ziegfeld, i z Lotte Lehmann, kt�r� uwi�d�, rozmawiaj�c z ni� �aman�
francuszczyzn�, gdy� ona nie zna�a w�oskiego, a on niemieckiego. Ale
cho� posiad� sztuk� flirtu i uwodzenia, to zaj�o mu wiele lat uwol-
nienie si� od swej pierwszej obsesji, Ady Giachetti, czaruj�cego sopranu.
By�a m�atk�, o dziesi�� lat od niego starsz�. Na pocz�tku kariery
Carusa pozostawa�a na jego utrzymaniu. Gdy si� rozstali, nieust�pliwie
wynegocjowa� z ni� umow� "alimentacyjn�', kt�rej powstydzi�by si�
Maniin Mitchelson. Zupe�nie nie w stylu Johnny Carsona, odebra� jej
nawet podarowan� w prezencie bi�uteri�. Umar�a w biedzie.
Stale mia� si� na baczno�ci w zwi�zku z bardziej realnymi, ni� wy-
imaginowanymi gro�bami ze strony gangster�w sycylijskich, kt�rzy
za��dali od niego 15 000 dolar�w okupu, w zamian za pozostawienie
go przy �yciu. W zwi�zku z tym zawsze nalega� na sprawdzanie ka-
rabin�w przed kolejnym przedstawieniem Toski, by mie� pewno��, �e
znajduj� si� w nich �lepe naboje. Dyryguj�cy orkiestr� podczas jego
wyst�p�w w Metropolitan Opera Arturo Toscanini za�atwi� mu uzbro-
jonego ochroniarza. Ilekro� przypadkowo upada� jaki� rekwizyt, �pie-
wak by� przekonany, �e to ostrze�enie ze strony maf��.
Caruso by� w swoich czasach uwa�any za najwi�kszego tenora �wia-
ta, a od pewnego czasu walczy o to miano trzech �piewak�w, pe�nych
pasji i wigoru, cho� w ostatnich latach zdaj� si� oni przywi�zywa�
mniejsz� wag� do rywalizacji. Kr�tko po pierwszym koncercie z udzia-
�em wszystkich trzech w Rzymie, w 1990 roku, Domingo i Pavarotti
wyst�pili wsp�lnie w Metropolitan Opera w Nowym Jorku, celebruj�c
dwudziest� pi�t� rocznic� ich debiutu na tej scenie. (Cz�� bilet�w na
t� ekskluzywn� gal� kosztowa�a po 3000 dolar�w za sztuk�). Jednak
jubileuszowi towarzyszy�y z�o�liwe �arty i docinki, co znajduje od-
zwierciedlenie w dwuznacznym tytule - Dynamiczny pojedynek - jaki
nada� recenzji z koncertu krytyk muzyczny Peter G. Davis.
Warto si� zastanowi�, jak dosz�o do rozbudzenia na ca�ym �wiecie
takiego entuzjazmu dla trzech tenor�w? Co jest takiego szczeg�lnego
w trzech �piewakach operowych w �rednim wieku, kt�rzy wsp�lnie
wyst�puj�, wykonuj�c znane arie operowe i stare popularne pie�ni?
Czy o ich powodzeniu decyduje talent? Znawcy sztuki operowej bez
wahania odpowiadaj� na to pytanie twierdz�co. Gdyby trzej �piewacy
nie mieli wspania�ych g�os�w, nikogo by nie zainteresowali. Talent
i umiej�tno�� zaprezentowania si� w najkorzystniejszy spos�b s�
czym� danym, a nie nabytym. Ale chodzi o co� wi�cej. Pomijaj�c pod-
kre�lanie przez trzech tenor�w ich wzajemnej przyja�ni oraz zaprze-
czanie, �e s� zazdro�ni o swe kariery i ze sob� rywalizuj�, warto zwr�-
ci� uwag�, i� ich najwi�kszy wsp�lny koncert odby� si� na stadionie
baseballowym, a pierwszy w og�le, w Rzymie, na stadionie pi�kar-
skim, na zako�czenie pi�karskich mistrzostw �wiata. R�wnie� koncert
nowojorski odby� si� na stadionie pi�karskim. Tote� trudno si� oprze�
metaforom ��cz�cym wyst�py trzech tenor�w ze sportem. Tim Page
z "Washington Post" nazywa te wyst�py "atakiem gladiator�w teno-
ru". Napisa�: "Nie my�lcie ju� o klejnotach i diademach w Metropo-
litan Opera czy w Covent Garden, lecz o rozgrywkach pucharowych!"
S�awa trzech tenor�w wykroczy�a daleko poza �rodowisko zwi�zane
z muzyk� powa�n�. Stali si� idolami pop kultury lat dziewi��dziesi�-
tych. Za 19 dolar�w i 50 cent�w mo�na kupi� czarny T shirt z nadru-
kiem - "Carreras!" A Domingo by� go�ciem telewizyjnego show Davida
Lettermana, kt�remu wtedy Drew Barrymore ofiarowa�a specjalny pre-
zent urodzinowy, to znaczy podci�gn�a podkoszulek i pokaza�a mu
biust. Tenor, wyszed�szy po niej na scen�, powiedzia� �artem: "Jaka
szkoda, �e to nie moje urodziny!" Awangardowa publiczno�� zawiwa-
towa�a. A najbardziej radykalny krok w stron� kultury pop trzej teno-
rzy wykonali w�wczas, gdy przyj�li zaproszenie do wyst�pienia w roli
gospodarzy telewizyjnego show Saturday Night Live. Oficjalnie zacz�li
by� z ni� "na bie��co".
cz�� druga
Jose Carreras
W Barcelonie i gdzie indziej
Drzwi do s�awy otworzy�a Jos� Carrerasowi kobieta umiej�ca do-
strzec talent i m�ski seksapil, Montserrat Caball�. Ta g�o�na hiszpa�ska
diwa lubi odkrywa� m�odych, dobrze zapowiadaj�cych si� tenor�w
i czuwa� nad ich rozwojem artystycznym. Gdy po raz pierwszy us�y-
sza�a, jak Carreras �piewa, zaopiekowa�a si� nim i sprawi�a, �e wyst�pi�
z ni� wsp�lnie, w operze Lukrecja Borgia, w kt�rej m�ody m�czyzna
zakochuje si� w starszej od niego kobiecie, nie�wiadom, �e to jego
matka. �wiadczy to o trafno�ci dokonanej przez �piewaczk� obsady
tych dwu r�l. Plotki w teatrze na temat romansu Caball� z Carrerasem
dostarcza�y nie mniej podniecaj�cych wra�e� ni� to, co dzia�o si� na
scenie. "�piewa�em z Montserrat ponad dwie�cie razy. Za ka�dym ra-
zem rzuca�a na mnie urok i zakochiwa�em si� w niej", wyzna� Car-
reras. Podczas jednego ze wsp�lnych wyst�p�w kolczyk Caballe wpad�
pomi�dzy jej bujne piersi i tenor wyj�� go na oczach publiczno�ci,
kt�r� tym bardzo rozbawi�.
�piewaczka ma wyrozumia�ego m�a, by�ego tenora. Je�dzi po ca�ym
�wiecie, wyst�puj�c w przedstawieniach operowych i daj�c koncerty,
a on zostaje w domu, na farmie pod Barcelon�. Znana jest ze swego
wielkiego temperamentu, co upodabnia j� do innej s�awnej diwy - Mar��
Callas. Gdy kiedy� nie zaakceptowa�a zaproponowanej przez dyrygenta
interpretacji jej part�� wokalnej, bez s�owa zesz�a ze sceny do swojej
garderoby, spakowa�a si� i opu�ci�a gmach opery. W�wczas ten pokornie
pofatygowa� si� do niej, prosz�c, z pozytywnym skutkiem, by wr�ci�a...
na jej warunkach. Przed kilku laty poszerzy�a kr�g swych protegowa-
nych o Freddiego Mercury ego z ekscentrycznego zespo�u rockowego
Queen. Za�piewa�a z nim w duecie na pocz�tku koncertu zespo�u
w Barcelonie, budz�c tym sensacj�. By�a na pogrzebie Mercury ego.
W 1970 roku, w kt�rym nawi�za�a znajomo�� z Carrerasem, cieszy-
�a si� ju� wielk� popularno�ci�. Ale z pewnego punktu widzenia za-
ledwie dwudziestotrzyletni w�wczas Jos� r�wnie� by� "weteranem"
sceny B�d� co b�d� rozpocz�� karier� jako o�miolatek. Zachwyci� si�
oper� w czasach, gdy mieszka� z rodzicami w robotniczej dzielnicy na
przedmie�ciu Barcelony Z trudem mogli sobie pozwoli� na kupienie
biletu na przedstawienie operowe, lecz byli lud�mi wykszta�conymi
i subtelnymi. Wiedzieli, �e musz� jako� dopom�c w rozwoju talentu
nadzwyczaj uzdolnionego syna. Sami nie byli utalentowani muzycznie,
ale nauczyli go odwagi i uporu.
Ojciec Carrerasa to dumny Katalo�czyk, od m�odo�ci bardzo wy-
czulony na problem sprawiedliwo�ci spo�ecznej. Jako dwudziestotrzy-
latek walczy� po stronie zwolennik�w republiki w hiszpa�skiej wojnie
domowej. Gdy si�y Franco pokona�y republikan�w (z pomoc� Hitlera
i Mussoliniego), Carreras senior m�g� powr�ci� do swojego zawodu
tylko na dwana�cie lat. By� oddanym nauczycielem j�zyka francuskie-
go, lecz po wprowadzeniu przez re�im Franco zakazu nauczania przez
"buntownik�w" w szko�ach zosta� bez pracy. Z konieczno�ci zacz��
wykonywa� zaw�d policjanta kieruj�cego ruchem ulicznym. (Matka
Jos� Carrerasa prowadzi�a ma�y salon pi�kno�ci i wsp�lnie z m�em
zarabiali na skromne utrzymanie pi�cioosobowej rodziny). Do dzi�
�piewak nie mo�e si� pogodzi� z polityczn� dyskryminacj� ojca w cza-
sach re�imu Franco. I spo�r�d trzech tenor�w jest najbardziej zaanga-
�owany politycznie. Poci�gaj� go takie role, jak na przyk�ad Andr�
Ch�niera, francuskiego poety, kt�ry w wieku trzydziestu dw�ch lat
zosta� �ci�ty na gilotynie w rewolucji francuskiej.
Z przyczyn ekonomicznych Carrerasowie postanowili - podobnie
jak wielu innych Hiszpan�w - wyemigrowa� z kraju, kt�ry przez wieki
by� ojczyzn� ich przodk�w, i stworzy� sobie lepsze warunki �ycia gdzie
indziej. W 1951 roku wyjechali do Buenos Aires, gdzie mieszka� ich
wuj, ale rozczarowani Ameryk� Po�udniow�, powr�cili po jedenastu
miesi�cach do Hiszpan��, decyduj�c si� na skromnne �ycie ludzi nie
maj�cych tu szans na wydostanie si� z ni�szej warstwy klasy �redniej.
Nigdy wi�cej nie pr�bowali ju� wyje�d�a�. Gdy Carreras m�wi: "Moim
domem jest Hiszpania", to oczywi�cie ma na my�li co� wi�cej ni� fakt
geograficzny. Przede wszystkim to, �e jest przesi�kni�ty hiszpa�sk�
kultur� i tradycj�, bez w�tpienia bardziej ni� Domingo, kt�ry urodzi�
si� wprawdzie w Madrycie, lecz dorasta� w Meksyku. Ponadto Carre-
rasowie pochodz� z Katalon��, kt�ra przed powstaniem w Hiszpan��
monarch�� by�a samodzielnym regionem, zamieszkanym przez dum-
nych ludzi maj�cych sw�j w�asny j�zyk. W czasach dzieci�stwa Car-
rerasa urz�dowym j�zykiem kraju by� kastylijski, ale jedna czwarta
obywateli rozmawia�a w domu po katalo�sku. Obecnie w�adze Hisz-
pan�� oficjalnie uznaj� Katalo�czyk�w za odr�bn� grup� etniczn�,
w zwi�zku z czym tenor ma w paszporcie katalo�sk� wersj� - Jos�p-
swego imienia. Sta�o si� to dzi�ki nieust�pliwej walce Katalo�czyk�w.
"Im bardziej pozwol� mi by� Katalo�czykiem, tym bardziej b�d� Hisz-
panem', m�wi z gorycz� Jos� Carreras.
Zgodnie z powtarzan� a� do obrzydzenia, jak uwa�a tenor, opo-
wie�ci�, jako sze�ciolatek obejrza� w kinie film Wielki Caruso i to od-
mieni�o jego �ycie. Zadziwi� rodzic�w zdolno�ci� bezb��dnego za�pie-
wania ka�dej ar�� z filmu i sprawi�, �e zacz�li si� zastanawia� nad
zapewnieniem mu wykszta�cenia muzycznego. Pojawi�a si� nadzieja,
�e mo�e kiedy� zostanie wielkim tenorem, jak Caruso. Matka zapro-
wadzi�a go do nauczycielki �piewu. Ta pierwsza nauczycielka �piewu
Carrerasa, dzi� starsza pani, pami�ta, �e za�piewa� "La donna � mo-
bile". "Tak p�aka�am ze wzruszenia, �e �zy sp�ywa�y mi po policzkach
na sukni�", wspomina, od pierwszej chwili oczarowana jego g�osem.
Jos� nie nale�a� do zdyscyplinowanych cudownych dzieci, kt�re
ca�ymi dniami �wicz� gamy. Wed�ug s��w jego nauczyciela, by� "bardzo
niegrzecznym ch�opcem'. Zdarza�o si�, �e ukryty wraz ze swymi ko-
legami w�r�d drzew obrzuca� jajami samochody s�siad�w. Ale w dniu,
w kt�rym, raz w tygodniu, mia� lekcj� �piewu, ci sami s�siedzi otwie-
rali okna, urzeczeni jego g�osem. Chcia� zosta� s�awnym �piewakiem,
ale r�wnocze�nie marzy�a mu si� s�awa pi�karza. Chodzi� z ojcem na
ka�dy mecz dru�yny pi�karskiej Barcelony. Byli zagorza�ymi kibicami.
S�siedzi nadali im z tego powodu przydomek cules. Jednak w pewnym
momencie Jos� porzuci� pi�k� no�n� dla koszyk�wki. Pomimo ma�ego
wzrostu, zdo�a� za�o�y� szkoln� dru�yn� koszyk�wki. W jego
wyobra�ni na obraz Carusa nak�ada� si� obraz Wilta Chamberlaina.
Decyduj�cy moment w �yciu Carrerasa nast�pi�, gdy po raz pierw-
szy obejrza� przedstawienie operowe, Aidy, w barcelo�skim Teatro del
Liceo. Po powrocie do domu poczu� "to co�. "Obudzi�o si� we mnie
g��bokie pragnienie' wyst�powania w operze, jak to p�niej uj��.
Wszystko, co po raz pierwszy zobaczy� wtedy na scenie, wydawa�o
mu si� znajome i na swoim miejscu. Jak powiedzia�, "przekroczy�
[w�wczas) pr�g" �wiata, kt�ry mia� sta� si� jego �wiatem. By� absolutnie
pewny, �e to nast�pi.
W wieku o�miu lat wzi�� udzia� w konkursie radiowym dla �pie-
wak�w-amator�w. Za�piewa� "La donna � mobile". ("Prze�laduje mnie
mania donny", m�wi ze �miechem). I udzieli� pierwszego wywiadu ra-
diowego. Powiedzia� redaktorowi, �e woli oper� od nauki w trzeciej klasie,
a Verdiego od Galileusza. Dzi�ki udzia�owi w tym konkursie otrzyma�
propozycj� za�piewania dzieci�cej part�� w operze skomponowanej przez
miejscowego kompozytora; wyst�pienia w teatro. Zwykle robi si� tak, �e
dziecko jest obecne na scenie, ale jego parti� �piewa w ukryciu sopran,
na�laduj�c dzieci�cy g�os. Dziecko tylko udaje, �e �piewa. Ale w przy-
padku ma�ego Carrerasa ten trik nie by� potrzebny Gdy dyrektor opery
przes�ucha� Jos�, uzna�, �e bezwzgl�dnie ch�opiec b�dzie �piewa�.
Co musia� czu� ten ma�y nie�mia�y o�miolatek, prowadzony za r�k�
przez matk� do Teatro del Liceo? Dla Barcelo�czyk�w Liceo to co�
wi�cej ni� teatr, to pomnik upami�tniaj�cy przemian� miasta w wielkie
centrum przemys�owe. Ma on interesuj�c� histori�. Powsta� na miejscu
dawnych koszar wojskowych. W zwi�zku z tym, �e �o�nierze domagali
si� rozrywki, za�o�ono tu teatr amatorski, a gdy zostali przeniesieni
gdzie indziej, wybudowano wielki gmach teatru operowego. W dniu
otwarcia, w 1847 roku, wieczorem, front o�wietla�y setki woskowych
pochodni, a ka�da dama otrzyma�a od kwiaciarki r��. Ten teatr sta�
si� dla dumnych Katalo�czyk�w z Barcelony centralnym miejscem
miasta. By� otwarty nawet w czasie wojny domowej. Wyst�puj�ce tu
go�cinnie francuskie baleriny ta�czy�y w dniu pierwszego b�yskawicz-
nego nalotu lotniczego na miasto.
Zwi�zana z teatrem historia i tradycja odbiera�a ma�emu Carrera-
sowi pewno�� siebie. Ponadto we wspania�ych hallach znajduj� si� tu
olbrzymie marmurowe pos�gi zmar�ych wielkich �piewak�w, kt�re ma-
�emu ch�opcu musia�y si� wydawa� jeszcze wi�ksze, ni� s� w rzeczy-
wisto�ci, a szerokie schody, otoczone imponuj�cymi kandelabrami,
przykrywa ciemnoczerwony dywan. Barcelona to nadzwyczajnie bo-
gate hiszpa�skie miasto, kt�re od dawna jest pr�nym o�rodkiem roz-
woju r�nych sztuk, miejscem, gdzie tworzy si� hiszpa�ska tradycja
kulturowa. Katalo�czycy s� z tej tradycji bardzo dumni. Teatro del
Liceo to dla nich symbol tego wszystkiego. Po latach od dnia, w kt�rym
Carreras po raz pierwszy ogl�da� wn�trze opery, �aden dziennikarz
nie zakwestionuje tego, �e wpisa� si� on swymi osi�gni�ciami artysty-
cznymi w t� wielk� hiszpa�sk� tradycj�. Ale w dniu, w kt�rym po
raz pierwszy szed� za kulisy, by zadebiutowa� jako dziecko w przed-
stawieniu operowym, my�l, �e tak si� kiedy� stanie, z pewno�ci� wzbu-
dzi�aby w nim �miech.
Od tego debiutu pani Carreras zacz�a traktowa� my�l o przysz�ej
karierze syna bardzo powa�nie. Zaprowadzi�a go do �wiatowej s�awy
maestra Jos� Iturbiego, kt�ry orzek�, �e "ch�opiec jest urodzonym �pie-
wakiem". Niestety, nie doczeka�a czas�w, gdy syn zdoby� mi�dzynaro-
dowe uznanie. Zmar�a na raka, ale by�a prze�wiadczona, �e Jos� je
zdob�dzie. Carreras m�wi, �e cho� nie nale�y do kr�gu wyznawc�w
okultyzmu, to jest g��boko przekonany, i� matka intuicyjnie przewi-
dzia�a jego przysz�o��. Przed �mierci� kaza�a mu przyrzec, �e nie b�dzie
nadwer�a� g�osu i post�powa� z nim nierozwa�nie. Zobowi�za�a dwo-
je pozosta�ych dzieci do "pilnowania Jos�", do kt�rego skierowa�a swe
ostatnie s�owa: "Wiem, �e b�dziesz kiedy� kim� bardzo wa�nym".
Niezachwiana wiara w mo�liwo�ci syna i pok�adane w nim przez pa-
ni� Carreras nadzieje stanowi�y dla niego g��wne oparcie w walce
o osi�gni�cie pozycji supertenora i wielkiego gwiazdora sceny opero-
wej. "Przed ka�dym wyst�pem przez chwil� my�l� z czu�o�ci� o mojej
drogiej matce", m�wi ze wzruszeniem �ciszonym g�osem.
Carreras, wykonawszy pierwszy wa�ny krok na drodze do kariery,
czyli zadebiutowawszy w 1972 roku wyst�pem w duecie z Caball�,
zacz�� �piewa� w r�nych europejskich operach, ale uwa�a�, �e przede
wszystkim powinien zacz�� wyst�powa� w Nowym Jorku. "W Nowym
Jorku s� klucze do kariery', powiedzia� do przyjaci�. Podpisa� kontrakt
z City Opera of New York. Przeczytawszy pierwsz� wzmiank� na sw�j
temat w "New York Timesie", wykrzykn��: "Spe�ni�o si� moje marze-
nie!" Ale maj�c dwadzie�cia sze�� lat, wci�� by� za m�ody, by rzeczy-
wi�cie tak mog�o si� sta�. Mocno si� zaniepokoi�, gdy jedna z wielkich
dam opery, z kt�rymi �piewa�, Birgit Nilsson, powiedzia�a o nim do
kogo�, schodz�c ze sceny po wsp�lnym wyst�pie w Tosce: "M�j dzieciak
Cavaradossi'. Ale jakby nie zwa�aj�c na to, czy Carreras rzeczywi�cie
wygl�da dziecinnie, czy te� nie, ameryka�ska publiczno�� coraz bar-
dziej okazywa�a mu swoje uznanie. Dziennikarze nazwali go nowym
amantem, a przed jego garderob� ustawia�y si� w kolejce rozchichotane
uczennice z Juilliard School, wr�czaj�c mu skromne bukieciki i nie-
�mia�o prosz�c o autograf. Podoba� si� r�wnie� najwi�kszym diwom.
W samym tylko 1987 roku nagra� znakomite p�yty kompaktowe z Mont-
serrat Caball�, z Ev� Marton, z Kiri Te Kanaw� i z Jessye Norman.
Ale dla Carrerasa r�wnie wa�ny jak zdobywanie popularno�ci
w Nowym Jorku by� debiut w La Scali. Mia� wyj�tkowe szcz�cie, gdy�
otrzyma� propozycj� za�piewania tam part��, kt�r� szczeg�lnie lubi�-
Riccarda w Balu maskowym Verdiego, a ponadto w duecie z uwielbian�
Montserrat Caball�. Gdy na pierwszej pr�bie odwiedzi� go s�ynny "we-
teran' La Scali, Giuseppe Di Stefano, by� zdumiony widokiem jego
o wiele za du�ego kostiumu. Ale na szcz�cie dla Carrerasa Di Stefano
�piewa� t� parti� wiele razy i nast�pnego dnia z przej�ciem wr�czy� mu
w�asny kostium ze swej cennej prywatnej kolekcji. "To jest ten sam
kostium, kt�ry mia�em na sobie, gdy �piewa�em w La Scali parti� Riccar-
da", o�wiadczy� z dum�. Kostium najwyra�niej doda� Carrerasowi otu-
chy. Po premierze powiedzia�: "Gdy tylko za�piewa�em pierwsz� ari�,
wiedzia�em, �e zdoby�em t� publiczno��". O�wiadczy�, i� czu� szczeg�l-
nego rodzaju ekscytacj�, jaka towarzyszy �wiadomo�ci, �e �piewa si�
parti� w spos�b perfekcyjny Gdy wykona� cabalett� przed ostat�� scen�,
na widowni rozleg�y si� okrzyki aplauzu i oklaski, tak g�o�ne i entu-
zjastyczne, �e zag�uszy�y muzyk� i �piew tenora. Carreras dosta� z wra-
�enia g�siej sk�rki. Nazajutrz recenzje prze�ciga�y si� w zachwytach,
przyczyniaj�c si� do otrzymania przez �piewaka nowej roli w La Scali
i odniesienia kolejnego sukcesu. W nast�pnych latach Carreras wyst�pi�
w setkach oper i nagra� pochodz�ce z nich arie na p�yty, powi�kszaj�c
kr�g swych odbiorc�w i wzmacniaj�c si�� swego oddzia�ywania.
Tenor poproszony o wskazanie najbardziej ulubionych spo�r�d �pie-
wanych przez niego part�� wymienia Rudolfa z Cyganer�� Pucciniego
i Don Jos� z Carmen Bizeta. Z kilku wa�nych powod�w pierwsza
z tych oper ma kluczowe znaczenie w jego karierze. Ot� otrzyma�
rol� m�odego poety, Rudolfa, po swym pierwszym wielkim sukcesie,
czyli wygraniu w 1971 roku presti�owego konkursu dla �piewak�w
operowych imienia Verdiego, w Parmie. Waha� si�, czy wzi�� udzia�
w tej rywalizacji, gdy� uczestnictwo w podobnym konkursie, po raz
pierwszy w �yciu, w Barcelonie w 1968 roku, nie przynios�o mu ani
s�awy, ani nowych r�l. Ale jego mened�er, Carlos Caball� (brat Mont-
serrat), nak�oni� go do tego, przypominaj�c mu, �e laureat ma zagwa-
rantowany kontrakt w operze w Parmie. Rzeczywi�cie udzia� w tym
konkursie okaza� si� wa�nym krokiem Carrerasa na drodze do kariery.
Mi�dzy innymi da� mu sposobno�� poznania jednego z jego najwi�k-
szych idoli w�r�d �piewak�w operowych, czyli Giuseppe Di Stefano.
To, w po��czeniu z entuzjastycznym przyj�ciem �piewu Carrerasa
przez s�d konkursowy sprawi�o, �e otrzyma� rol� w Cyganer��, bardzo,
jak si� p�niej okaza�o, dla niego istotn�.
Pod wzgl�dem muzycznym partia Rudolfa wymaga�a od Carrerasa
zademonstrowania najwy�szego kunsztu wykonawczego, gdy� party-
tura Cyganer�� stanowi dla �piewak�w wielkie wyzwanie, tak�e z punk-
tu widzenia teatralnego. Duety z tej opery nale�� do najbardziej uwiel-
bianych przez publiczno��. Szczeg�lnie popularna jest niezapomniana
aria "Che gelida manina". Ponadto opera Pucciniego oferowa�a Car-
rerasowi parti�, do �piewania kt�rej by� bez por�wnania bardziej od-
powiedni ni� pozostali z trzech tenor�w. Wyobrazi� sobie Pavarottiego
jako m�odego, przymieraj�cego g�odem francuskiego poet�, kt�ry na-
le�y do artystycznej bohemy, to, jak powiadaj� niekt�rzy, dokona�
gwa�tu na wyobra�ni. R�wnie� Domingo, silnie zbudowany i wyspor-
towany, zaprzecza sugerowanemu przez oper� wyobra�eniu Rudolfa.
Tylko wygl�d Carrerasa, m�odszego od nich i delikatniejszej budowy,
jest odpowiedni do kreowania roli g��wnego bohatera tej opery - ma-
rzycielskiego artysty.
Bior�c pod uwag� to, jakim uznaniem cieszy si� dzi� Cyganeria, na-
le��c do najcz�ciej wystawianych oper, wprost trudno uwierzy�, �e
po jej prapremierze, pierwszego lutego 1896 roku w Turynie, otrzyma�a
wiele krytycznych recenzji. Giacomo Puccini mia� ju� w�wczas ustalon�
pozycj� najwa�niejszego kompozytora operowego swoich czas�w, po
sukcesie, jaki odnios�a jego wcze�niejsza opera, Manon Lescaut, z 1893 ro-
ku. A tymczasem za podj�cie trudu napisania kolejnej opery otrzyma�
tylko jadowite recenzje, jak na przyk�ad t�, kt�rej autor uzna�, �e Cyga-
neria "zajmuje si� plugawym tematem i stanowi mieszank� piorunu-
j�c�', czy �e jest "g�upia i ma�o znacz�ca'. Ale wydawca partytur
Pucciniego, Giulio Ricordi, niezachwianie w niego wierzy�. "Drogi Puc-
cini, je�li nie oka�e si� to strza�em w dziesi�tk�, to zmieni� zaw�d
i zaczn� sprzedawa� salami", napisa� do kompozytora. Jednym z po-
wod�w, dla kt�rych Ricordi nie musia� stan�� za lad� sklepu, by� sze-
roki odd�wi�k, z jakim temat podj�ty przez Pucciniego w Cyganer��
spotka� si� w�r�d odbiorc�w, dzi�ki swej atrakcyjno�ci i uniwersalno-
�ci. Ka�de pokolenie wnosi do tej opery swoje spojrzenie na sytuacj�
m�odych artyst�w i marzycieli, walcz�cych z ograniczeniami narzucanymi
im przez starszych, konserwatywnych cz�onk�w spo�ecze�stwa. Arty�ci
ci wol� znosi� n�dz�, by m�c tworzy� tak� sztuk�, jakiej chc�. Puccini
uchwyci� ducha tej walki. Taka my�l narzuca si� od chwili podniesienia
kurtyny, od pierwszego aktu, kt�rego akcja dzieje si� w Pary�u lat trzy-
dziestych XIX wieku, a rozpoczyna w wigili� Bo�ego Narodzenia.
Czterej m�odzi arty�ci i intelektuali�ci - poeta Rudolf, malarz Marcel,
filozof Colline i muzyk Schaunard - mieszkaj� wsp�lnie w mieszkaniu
na poddaszu, gdzie w mro�ny wigilijny wiecz�r srodze dokucza im
przejmuj�ce zimno, co sprawia, �e trac� sw�j zwykle pogodny nastr�j.
W poruszaj�cym akcie po�wi�cenia Rudolf drze kartki ze swymi naj-
nowszymi wierszami i wrzuca je do pustego pieca, by na chwil� m�g�
zap�on�� ogie�. Wszyscy z o�ywieniem grzej� d�onie, rozkoszuj�c si�
b�ogim ciep�em, gdy w mieszkaniu zjawia si� gospodarz, Benoit, ��-
daj�c zap�acenia przez nich zaleg�ego komornego. M�odzie�cy upijaj�
go winem i bezceremonialnie odprawiaj� z pustymi r�kami. Po kilku
minutach rozlega si� nie�mia�e pukanie do drzwi i do mieszkania
wchodzi m�oda �adna s�siadka, udr�czona atakami kaszlu, kt�rej zgas�a
�wieca. Przysz�a do m�odzie�c�w, by z powrotem m�c j� zapali�. Ru-
dolf uprzejmie zapala jej �wiec�. Gdy pomaga dziewczynie znale��
klucz do drzwi jej mieszkania, przypadkowo dotyka d�oni tej uroczej
s�siadki i zaczyna �piewa� pi�kn� ari� "Che gelida manina" (Twoja
male�ka d�o� jest bardzo zimna). Dziewczyna odpowiada mu ari� "Mi
chiamano Mimi' (M�wi� na mnie Mimi). W pierwszym akcie Rudolf
i Mimi zakochuj� si� w sobie.
W przedstawionej przez Carrerasa interpretacji postaci Rudolfa,
w tych wa�nych pocz�tkowych scenach, g��wny bohater Cyganer�� jest
frywolny i niedojrza�y. Tenor chcia� w ten spos�b wzbudzi� u publicz-
no�ci sympati� do poety, ale r�wnie wa�ne by�o dla niego stworzenie
kontrastu z postaci� Rudolfa po dramatycznej przemianie, dzi�ki kt�rej
osi�gn�� on dojrza�o�� i kt�ra wprowadzi�a patos. W trzecim akcie
przezi�bienie i kaszel Mimi prowadz� do wykrycia u niej �miertelnej
choroby, kt�ra od jakiego� czasu wyniszcza jej organizm. Rudolfa, b�-
d�cego okazem zdrowia, odpycha to od kochanki, kt�r� niefrasobliwie
postanawia porzuci�. W�wczas Mimi �piewa pi�kn� ari� "Addio senza
rancor', w kt�rej oznajmia mu, �e nie �ywi do niego urazy za to, �e
j� opuszcza. To wyznanie tak go porusza, �e zmienia decyzj�, osta-
tecznie postanawiaj�c zosta� z ukochan� Mimi. Wed�ug Carrerasa jest
to kluczowy moment opery. Nie tylko wyst�puj� tu nadzwyczaj trudne
wokalne pasa�e, ale r�wnie� niezb�dne s� odpowiednie �rodki teatral-
ne, by przekonywaj�co ukaza� stopniowe dojrzewanie Rodolfa i prze-
mian� jego charakteru. Ta przemiana z lekkoducha, w pocz�tkowych
scenach z okresu Bo�ego Narodzenia, w cz�owieka, kt�ry po kilku
miesi�cach staje si� bardziej odpowiedzialny, wymaga od �piewaka
umiej�tno�ci subtelnego i wra�liwego sportretowania granej postaci.
W ostatnim, czwartym akcie przyjaci�ka Mimi sprowadza j� do
pokoju Rudolfa, by tu umar�a. W desperackiej pr�bie zdobycia opa�u,
by s�abn�ca Mimi mog�a si� ogrza�, i sprowadzenia do niej lekarza,
Colline wspania�omy�lnie chce sprzeda� sw�j p�aszcz (�piewa poru-
szaj�ce s�owa po�egnania z nim "Vecchia zimarra"). Niestety, jest ju�
za p�no. Mimi umiera. Rudolf rzuca si� obok niej na pod�og� i zroz-
paczony wykrzykuje jej imi�.
Carreras, mimo uwielbienia dla tej opery i ci�g�ych stara�, by ka�de
jego kolejne wykonanie part�� Rudolfa by�o lepsze oraz g��bsze od
poprzedniego, nigdy nie zaryzykowa� zbyt du�ego odej�cia od koncep-
cji tej postaci, jak� stworzy� Puccini. Przeczyta� wprawdzie ksi��k�
stanowi�c� podstaw� libretta (powie�� Henri Murgera, Sc�nes de la Vie
de Boh�me), ale nie zainspirowa�a go ona do zaproponowania powa�-
nego odst�pstwa od opery. Sta�o si� to