Końca świata nie było okładka

Średnia Ocena:


Końca świata nie było

Anita Demianowicz po pięciu latach pracy w korporacji postanowiła przemienić własne życie. Kupiła więc bilet, spakowała plecak, zostawiła w domu męża i wyjechała na pięć miesięcy do Ameryki Środkowej. Odwiedziła w tym okresie Gwatemalę, Honduras, Salwador i Meksyk. Żeby naprawdę nieźle poznać kraje, w których się znalazła, uczyła się języka hiszpańskiego i mieszkała u gościnnych rodzin. Z nimi spędziła Wielkanoc i Boże Narodzenie, uczestniczyła również w barwnych i hucznych procesjach. Podróżowała głównie tzw. chicken busami. Zakochała się w wulkanach i wspięła niemalże na każdy, który odnalazł się na jej drodze. W dżungli, którą przemierzała z blisko siedemdziesięcioletnim przewodnikiem, tropiła czarną pumę. W dawnej stolicy państwa Majów wzięła udział w uroczystościach związanych z końcem świata zapowiadanym w ich kalendarzu.To opowiadanie nie tylko o podróży do świątyń Majów, na szczyty aktywnych wulkanów i wiosek zamieszkiwanych przez Garifunów, ale także o podróży w głąb siebie, w poszukiwaniu celu w życiu, o własnej swojej drodze do szczęścia, a przede wszystkim o odkrywaniu wiary w siebie i własne możliwości. Wyjazd do Ameryki Środkowej stał się początkiem wielkiej podróżniczej przygody autorki.

Szczegóły
Tytuł Końca świata nie było
Autor: Demianowicz Anita
Rozszerzenie: brak
Język wydania: polski
Ilość stron:
Wydawnictwo: Wydawnictwo Bezdroża
Rok wydania:
Tytuł Data Dodania Rozmiar
Porównaj ceny książki Końca świata nie było w internetowych sklepach i wybierz dla siebie najtańszą ofertę. Zobacz u nas podgląd ebooka lub w przypadku gdy jesteś jego autorem, wgraj skróconą wersję książki, aby zachęcić użytkowników do zakupu. Zanim zdecydujesz się na zakup, sprawdź szczegółowe informacje, opis i recenzje.

Końca świata nie było PDF - podgląd:

Jesteś autorem/wydawcą tej książki i zauważyłeś że ktoś wgrał jej wstęp bez Twojej zgody? Nie życzysz sobie, aby podgląd był dostępny w naszym serwisie? Napisz na adres [email protected] a my odpowiemy na skargę i usuniemy zgłoszony dokument w ciągu 24 godzin.

 


Podgląd niedostępny.

 

promuj książkę

To twoja książka?

Wgraj kilka pierwszych stron swojego dzieła!
Zachęcisz w ten sposób czytelników do zakupu.

Recenzje

  • Julia

    A mnie się ta książka ebook nie podobała. Przed podróżą do Ameryki Środkowej szukałam pozycji dotyczących tej części świata. Trafiłam na tę książkę i bardzo się rozczarowałam. Tematem nie są kraje Ameryki Środkowej, lecz autorka. Pani Anita opisując Gwatemalę nie skupia się na jej mieszkańcach, przyrodzie, lecz na swoich emocjach i przeżyciach. W zbyt egzaltowany, jak dla mnie sposób. Książka ebook słabo oddaje rzeczywistość opisanych miejsc, co mogłam zweryfikować podczas podróży. Nie polecam!!! Wszystkim, którzy poszukują pozycji o Ameryce Środkowej zalecam doskonałą książkę Michała Głombiowskiego "Wieczorem przyjdź na zócalo" a także wydaną w lutym Weroniki Milczewskiej "Na początku był koniec". Obie pełne pokory względem rzeczywistości napotkanej w Ameryce, dużego szacunku do jej mieszkańców.

  • Northman1984

    Świat Majów wczoraj i dziś. Idealna książka! Anita Demianowicz zabiera nas w niezwykłą podróż przez Amerykę Środkową. W podróż niezwykłą, w poszukiwaniu przygód, prawdy o tamtym zakątku świata, o zamieszkujących go ludziach, ich zwyczajach, codzienności, a także w podróż... w głąb samego siebie - w poszukiwaniu głosu serca, książka ebook ta jest bowiem też o tym, że nigdy nie należy rezygnować z samego siebie i z swoich marzeń (autorka rzuciła pracę w korporacji po to, by podróżować; książka ebook ta nigdy by nie powstała gdyby nie ta decyzja). Warto, jak się okazuje, spróbować zwyciężyć walkę z samym sobą, podjąć ryzyko i ... zwyciężyć marzenia. Ameryka Środkowa to piękny, lecz i groźny region. Pełen wspomnień z przeszłości o rdzennych tradycjach, stale obecnych w lokalnym sposobie życia, bycia i myślenia. To także region będący swoistą mieszanką przeszłości i teraźniejszości, w którym splata się ze sobą tradycja, nowoczesność, bieda, przestępczość, lecz także gościnność, otwartość i barwny świat, który roztacza się za oknem hotelowego, może niezbyt obfitującego w luksusy, ale swojskiego, hotelu. Zalety i minusy są zawsze i wszędzie, jednak czytając tę książkę... aż chciałoby się tam pojechać! Anita Demianowicz snuje opowiadanie o swoich doświadczeniach, podróżach, zabytkach, tradycjach, ale przede wszystkim o poznanych w podróży ludziach, zarówno tych mieszkających na miejscu od zawsze, jak i o podobnych sobie turystach, równie jak autorka zauroczonych światem, w który rzucił ich akurat wir podróży. Opowiada także o samej sobie, o swoich przemyśleniach, o przezwyciężaniu swoich słabości, wplatając w całość dużo anegdot i przemyśleń dotyczących jej samej. Przez to wszystko "Końca świata nie było" czyta się lekko i przyjemnie. A cudowna szata graficzna, ociekająca wręcz idealnymi zdjęciami, tylko tę lekturę umila. Fotografie to tak naprawdę równie kluczowa element tej książki jak sama treść - do tego stopnia w punkt uchwytują one codzienność życia odwiedzonych przez autorkę miejsc i ich ducha, że nie sposób o tym fakcie nie wspomnieć. Książka ebook ta to coś przede wszystkim dla ludzi interesujących świata. Nie tylko dla podróżników, choć ci będą z pewnością zachwyceni. To książka ebook dla każdego, kto ma ochotę i chwilę czasu, by zerknąć na moment w realia trochę innego świata. Jakże przy tym interesującego i ... choć daleko, to jednak obecnego - zapowiadanego w odniesieniu do kalendarza Majów końca świata wszak, jak nieźle wiemy (na szczęście) nie było... Gorąco polecam! Serdecznie dziękuje Wydawnictwu Bezdroża i całej Grupie Wydawniczej Helion za udostępnienie niniejszej książki. Recenzja znajduje się także na moim blogu: http://cosnapolce.blogspot.com/2017/01/konca-swiata-nie-byo-anita-demianowicz.html

  • Northman1984

    Idealna książka! Anita Demianowicz zabiera nas w niezwykłą podróż przez Amerykę Środkową. W podróż niezwykłą, w poszukiwaniu przygód, prawdy o tamtym zakątku świata, o zamieszkujących go ludziach, ich zwyczajach, codzienności, a także w podróż... w głąb samego siebie - w poszukiwaniu głosu serca, książka ebook ta jest bowiem też o tym, że nigdy nie należy rezygnować z samego siebie i z swoich marzeń (autorka rzuciła pracę w korporacji po to, by podróżować; książka ebook ta nigdy by nie powstała gdyby nie ta decyzja). Warto, jak się okazuje, spróbować zwyciężyć walkę z samym sobą, podjąć ryzyko i ... zwyciężyć marzenia. Ameryka Środkowa to piękny, lecz i groźny region. Pełen wspomnień z przeszłości o rdzennych tradycjach, stale obecnych w lokalnym sposobie życia, bycia i myślenia. To także region będący swoistą mieszanką przeszłości i teraźniejszości, w którym splata się ze sobą tradycja, nowoczesność, bieda, przestępczość, lecz także gościnność, otwartość i barwny świat, który roztacza się za oknem hotelowego, może niezbyt obfitującego w luksusy, ale swojskiego, hotelu. Zalety i minusy są zawsze i wszędzie, jednak czytając tę książkę... aż chciałoby się tam pojechać! Anita Demianowicz snuje opowiadanie o swoich doświadczeniach, podróżach, zabytkach, tradycjach, ale przede wszystkim o poznanych w podróży ludziach, zarówno tych mieszkających na miejscu od zawsze, jak i o podobnych sobie turystach, równie jak autorka zauroczonych światem, w który rzucił ich akurat wir podróży. Opowiada także o samej sobie, o swoich przemyśleniach, o przezwyciężaniu swoich słabości, wplatając w całość dużo anegdot i przemyśleń dotyczących jej samej. Przez to wszystko "Końca świata nie było" czyta się lekko i przyjemnie. A cudowna szata graficzna, ociekająca wręcz idealnymi zdjęciami, tylko tę lekturę umila. Fotografie to tak naprawdę równie kluczowa element tej książki jak sama treść - do tego stopnia w punkt uchwytują one codzienność życia odwiedzonych przez autorkę miejsc i ich ducha, że nie sposób o tym fakcie nie wspomnieć. Książka ebook ta to coś przede wszystkim dla ludzi interesujących świata. Nie tylko dla podróżników, choć ci będą z pewnością zachwyceni. To książka ebook dla każdego, kto ma ochotę i chwilę czasu, by zerknąć na moment w realia trochę innego świata. Jakże przy tym interesującego i ... choć daleko, to jednak obecnego - zapowiadanego w odniesieniu do kalendarza Majów końca świata wszak, jak nieźle wiemy (na szczęście) nie było... Gorąco polecam! Serdecznie dziękuje Wydawnictwu Bezdroża i całej Grupie Wydawniczej Helion za udostępnienie niniejszej książki. Recenzja znajduje się także na moim blogu: http://cosnapolce.blogspot.com/2017/01/konca-swiata-nie-byo-anita-demianowicz.html

  • Ósemkowy Klub Recenzenta

    Anita Demianowicz - podróżniczka, dziennikarka, fotograf. Współpracuje pomiędzy innymi z magazynami "Poznaj Świat" , "Podróże", "Rowertour". Prowadzi stronę podróżniczą: wwww.banita.tavel.pl, na której dzieli się własnymi fotografiami i historiami z wyjazdów. Publikuje rozmowy z inspirującymi dziewczynami i cały czas ćwiczy się w tym, co kocha, czyli w pisaniu i fotografii . "Konica świata nie było" jest jej pierwszą książką.Książka ta należy zdecydowanie do nurtu popularno-naukowego. Autorka opowiada w niej o własnej podróży do Gwatemali, Hondurasu i Meksyku, jednak nie tylko..., Literatura ta porusza dużo spraw dotyczących kobiet.Język jakim się posługuje należy do tych zrozumiałych, prostych. Młoda dziewczyna pisze w przystępnym języku młodych ludzi. Podczas czytania tej lektury nie można pominąć wielu hiszpańskich słówek - jednak nie wszystkie mają tłumaczenie, co trochę denerwuje i dekoncentruje podczas czytania. Mnóstwo anegdot i retrospekcji z życia bohaterki, autorki dodają humoru i pozwalają lepiej ją poznać. Pierwszy epizod czyta się miło i ma się wrażenie o płynności zdarzeń i o spójności całej książki, czar ten jednak mija szybko, a książka ebook o jednej podróży przeradza się w zestaw wielu postów z travel bloga lub artykułów dziennikarzy z National Geographic. Poziom tych "postów" jest bardzo wysoki jednak całość traci na spójności i logicznym ciągu wydarzeń. Raz jesteśmy tam, a zaraz tu, a po chwili jeszcze bardziej tam niż tu. Idzie się zmęczyć tym skakaniem i to wszystko w jednym rozdziale. Mnie osobiście to męczy. Anita Demianowicz opowiada o idealnej znajomości z pewnym Amerykaninem tylko po to, by odejść bez słowa bez pożegnania, po prostu niespodziewanie jesteśmy gdzieś indziej w niewiadomo jaki sposób. Sytuacja ta nie tyczy się każdej wyprawy, lecz na pewno ważnych momentów.Najlepszą stroną tej książki jest to, że pomimo zdjęć i opisów nie mamy gotowego obrazu miejsc i sytuacji wszystko jest tak nakreślone jakby szkicem, każdy może wyobrazić sobie je w trochę inny sposób, co napędza spiralę ciekawości. Pomimo przerywanej narracji historie są stopniowane tak, by z każdą linijką być jeszcze bardziej w Gwatemali niż w domu, da się odczuć taki niedosyt kiedy czytasz i czytasz i nie możesz przestać, ponieważ pragniesz wiedzieć co będzie dalej, aż tu niespodziewanie koniec akcji. Książka ebook wizualnie jest piękna, piękne zdjęcia, jasne podpisy, idealna kartka, ciężka i ślizga, lecz miła w dotyku.Mam względem tej książki mieszane uczucia. Jej wady są jej plusami i na odwrót. To tak, jak pójść na niezły film, mogło być lepiej, lecz no nie jest tragicznie po prostu nieźle i tyle. Nathaniel, lat 18źródło: osemkowyklubrecenzenta.blogspot.com