Autor: Adam Mickiewicz Tytul: Zdania i uwagi 컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴� ZDANIA I UWAGI Z DZIE� JAKUBA BEMA, ANIOLA 똋쩪AKA (ANGELUS SILESIUS) I S�-MARTENA [I] RZECZ ZANIEDBANA Jedna jest rzecz na 쐗iecie godna ludzkiej pieczy; Ludzie o wszystkim my쐋�, pr�cz tej jednej rzeczy. PAX DOMINI Pok�j jest przysz쿮m dobrem, przysz쿮m szcz�쐁iem mojem; Nie chcia쿫ym Boga, gdyby B�g nie by� pokojem. STOPNIE PRAWD S� prawdy, kt�re m�drzec wszystkim ludziom m�wi, S� takie, kt�re szepce swemu narodowi; S� takie, kt�re zwierza przyjacio쿽m domu; S� takie, kt�rych odkry� nie mo풽 nikomu. VENI CREATOR SPIRITUS Niech si� twa dusza jako dolina po쿽퓓, A wnet po niej jak rzeka pop퀉nie duch Bo퓓. 똓ODEK B�g nie nad g쿽w� mieszka, lecz w 쐒odku cz쿽wieka, Wi�c kto w g쿽w� zachodzi, od Boga ucieka. KIERUNEK Gdzie kto b�dzie po 쐌ierci, za 퓓cia odgadnie; Gdzie chyli� si� za 퓓cia, tam po 쐌ierci wpadnie. FILOZOF I B�G EMIGRANT Wygnali쐌y z serc Boga, we웟iem dobra po nim, Gada� o nim i pisa� do niego zabronim; Mamy na� sto g퉎 grzmi퉏ych i pi�r ostrych krocie, A ten zbrodniarz emigrant my쐋i o powrocie? S즁WO I CZYN W s쿽wach tylko ch唯 widzim, w dzia쿪niu pot�g�; Trudniej dzie� dobrze prze퓓� ni� napisa� ksi�g�. CUR? Pierwsza mowa szatana do rodu ludzkiego Zacz怨a si� najskromniej od s쿽wa: dlaczego? W쥱SNO뚃 JEST N�DZ� Czemu szatan jak n�dzarz wszystkim d�br zazdro쐁i? Bo sam nic nie posiada pr�cz swojej w쿪sno쐁i. RUSZTOWANIE Duch jest budowl�, cia쿽 jako rusztowanie: Musi by� rozebrane, gdy budowla stanie. B즁GOS쥱WIENI CISI O kawa� ziemi ludzkie dobija si� plemi�; Zosta� cichym, a mo풽sz posie쒏 ca낱 ziemi�. DROGA DO WIECZNO똂I Ci, co nad czas i miejsce ducha swego wzbili, Mog� czucia wieczno쐁i dozna� w ka풼ej chwili. CZ즁WIEK WIECZNO똂I� Sam cz쿽wiek jest wieczno쐁i�, kiedy nad 쐗iat zd뮈y I Boga w sobie, a sam w Bogu si� pogr뮈y. BOGACTWO 똚I�TEGO Cz쿽wiek 쐗i�ty jest r�wnie jak Stw�rca bogaty, Bo Stw�rca z nim podziela wszystkie swoje 쐗iaty. NIC DARMO B�g nic darmo nie daje, lecz wszystko otwiera, I ka풼y z Boga tyle, ile chce, zabiera. MIARA B�STWA B�g wznosi si� tak g�rnie, tak szeroko le퓓, 칎 granic b�stwa swego sam nigdy nie zmierzy. CNOTA Gdy pe쿻i퉏 cnot� cierpisz trudy i k쿽poty, Jeszcze� nie jest cnotliwym, tylko szukasz cnoty. PR�BA Wtenczas powiesz, cz쿽wieku, 풽� godzien zbawienia, Je쐋i zdo쿪sz wni쒏 w piek쿽 i nie czu� p쿽mienia. NIEUFNO뚃 Obra풹 Niebo pod쿪 i nieufna t퀅szcza, Co wzywa Boga, lecz si� na Boga nie spuszcza. SK쩊 M�KA? Cierpi cz쿽wiek, bo s퀅퓓 sam sobie za kata: Sam sobie robi ko쿽 i sam si� w nie wplata. BO츲 NARODZENIE Wierzysz, 풽 si� B�g zrodzi� w betlejemskim 엿obie, Lecz biada ci, je풽li nie zrodzi� si� w tobie. FIGURA NIE ZBAWI Krzy� wbity na Golgocie tego nie wybawi, Kto sam na sercu swoim krzy풹 nie wystawi. ROZMOWA Duch z bezdeni swej wo쿪; B�g ze swej bezdeni Odpowiada: obadwa r�wno niezg녠bieni. GDZIE NIEBO Do nieba patrzysz w g�r�, a nie spojrzysz w siebie; Nie znajdzie Boga, kto go szuka tylko w Niebie. JAK S즇CHA� Kto pragnie wieczne s쿽wo w g녠bi w쿪snej duszy Sam wyra웢ie us퀉sze�, niech wprz�d zamknie uszy. S즁WO I CIA즁 S쿽wo sta쿽 si� cia쿮m, a풽by na nowo Cia쿽 twoje, cz쿽wieku, powr�ci쿽 w s쿽wo. CEL STWORZENIA Czego szuka stworzenie od wiek�w tak wiela? Szuka tylko spoczynku swego Stworzyciela. WARUNEK W쥱DZY Gdybym tyle jak Chrystus m�g� wzi방 B�stwa w siebie. Zaraz sta쿫ym si� w쿪dc� na ziemi i niebie. DO RAJU PRZEBOJEM Do raju drzwi otwarte, ale rzadki zdo쿪 Przebi� si� przez ogniste miecze archanio쿪. R簞NICE Czemu jest pier� anielska wiecej Bogu droga Ni� pier� muchy? Bo wi�cej bierze w siebie Boga. WZAJEMNO뚃 Ile si� dusza wzruszy, tyle Boga wzruszy; O ile dusza w Bogu, o tyle B�g w duszy. JA Gdyby szatan na chwil� m�g� wynij쒏 sam z siebie, Toby w tej samej chwili ju� ujrza� si� w niebie. NISKIE DRZWI Pomi�dzy dzieci bo풽 pr璨no ten wnij쒏 pragnie, Kto si� u drzwi tak nisko jak dzieci� nie nagnie. OSZUKA�STWO Wo쿪sz do Boga: Ojcze! - Ojciec wnet przychodzi, A� zamiast dziecka, ch쿽pa du풽go znachodzi. DAR NIE BOGIEM Kto modli si� o dary, z쿮 pacierze m�wi; Bo modli si� stworzeniu, nie Stworzycielowi. SK쩊 WOJNA? Za co cz쿽wiek na bli웢ich tak cz�sto uderza. Jak na dzikie zwierz�ta? Bo w sobie ma zwierza. WOJNA TYLKO MI�DZY R�WNYMI Zwierz walczy ze zwierz�ciem; boi si� cz쿽wieka; Cz쿽wiek walczy z cz쿽wiekiem; od ducha ucieka. WARUNEK BEZPIECZE�STWA Ten mo풽 depta� w轅e, g쿪ska� lwy i tury, Kto wyrwa� z siebie 예d쿽, rogi i pazury. WARUNEK NIETYKALNO똂I Chcesz ca쿽 przej쒏 pomi�dzy 쐗iatowym rozruchem? B퉐� dla zwierz퉡 cz쿽wiekiem, a dla ludzi duchem. POWO쥱NIE CHYBIONE Smutni! chorzy! wy, zamiast cieszy� si� i leczy�. Wolicie wzajem siebie smuci� i kaleczy�. SK쩊 Z즁? B�g jest dobrem: wi�c wszystko, na co duch narzeka, Z쿽, 쐌ier� i pot�pienie, pochodz� z cz쿽wieka. UWAGA CHROMEGO Kiedy pierwszy raz wnid� w jakie zgromadzenie, By pozna� ludzi, zwa풹m pierwsze ich spojrzenie: Rozs퉐ni naprz�d spojrz� na m� nog� praw�, G퀅pi naprz�d na lew�, kt�r� mam kulaw�. R簞NICA Dobry i z퀉 zar�wno chodz� za bli웢imi, Jeden - 풽by ich 퓓wi�, drugi - by 퓓� nimi. KR�L I KAT Dobry cz쿽wiek, jako kr�l, szuka kogo wie�czy�; Z퀉 podobny do kata, szuka kogo m�czy�, B즁GOS쥱WIENI CISI Wszyscy walcz� dla dobra; kt璨 u퓓wa� b�dzie? B쿽gos쿪wiony cichy: ten ziemi� posi�dzie. NAR�D CICHY 칊den nar�d prac swoich nie cieszy� si� p쿽dem, Bo 풹den nie by� ludu cichego narodem. WIECZNA RZECZPOSPOLITA Pewna rzeczpospolita jest zawsze i wsz�dzie, Chocia� pa�stwem na ziemi nie by쿪, ni b�dzie. ZEGAR Niepok�j jest zegarem, on czas ludziom stwarza; Kto umorzy� niepok�j, wnet i czas umarza. KR�LESTWO BO츲 GWA즆 CIERPI Niebo samo nie spadnie, trzeba je osi퉓n방; I Pan B�g sam nie zst퉝i, potrzeba go 쐁i퉓n방. NADZIEJA Trzymaj ten sznur, cho� fala nad g쿽w� szaleje; Wybrn뭄by szatan. gdyby m�g� chwyci� nadziej�. ZAPOMNIENIE SI� SZATANA Szatan wie, 풽 B�g wieczny i w sile niezmierny. Ale o tym zapomnia�, 풽 B�g mi쿽sierny. JEGO PRZECZUCIE Szatan przeczuwa dobrze wieczno쒏 swej katuszy, Ale rozumowaniem to przeczucie g퀅szy. O CO KSTNIA? Od chwili gdy zacz�li czarci z nieba spada�, K농c� si� dot퉐, kto z nich ma niebo posiada�. JAKI 츬L Powiadasz, 풽 풹l zbawia? wszak czarty si� 풹l�? - 칊l� si�, lecz na drugich: a sami si� chwal�. KARA BO츬 Najwi�kszego grzesznika B�g si� nie pozbawia, Tylko na kar� w쿪snym si쿽m go zostawia. CZAS DZIA쥱NIA Kto na wieczno쒏 pracuje, drogo czas szacuje, Bo kiedy czas ustanie. sko�czy si� dzia쿪nie. WIECZNO뚃 NIE MA CHWIL Czy wiecie, 풽쐌y d퀅풽j ni풽li B�g 퓓li? B�g jest wieczny, a przecie� nie 퓓� ani chwili. CZAS Czas jest 쿪�cuch; im dalej od Boga ucieczesz, Tym d퀅퓋zy i tym ci轅szy 쿪�cuch z sob� wleczesz. MILCZENIE Zaiste, mi쿮 Bogu Jest anio농w pienie, Ale daleko milsze cz쿽wieka milczenie. CICHO뚃 G쿽쐍iej ni퓄i w rozmowach B�g przemawia w ciszy, I kto w sercu ucichnie, zaraz go us퀉szy. 뢗�D쥱 M�wisz: Niech sobie ludzie nie kochaj� Boga, Byle im by쿪 cnota i Ojczyzna droga. G퀅piec m�wi: Niech sobie 웦�d쿽 wyschnie w g�rach, Byleby mi p퀉n怨a woda w miejskich rurach. ODLEG즁뚃 칎 do nieba daleko, niejeden narzeka; Ziemia dalej ni풽li niebo od cz쿽wieka. GO뚃 Wo쿪sz Boga; on cz�sto schodzi po kryjomu I puka do drzwi twoich, ale� rzadko w domu. TRWOGA SZATANA Czemu s퉐 ostateczny tak szatana trwo퓓? Czyli mu niewiadomy dot퉐 wyrok Bo퓓? Czy on 풹퀅je 쐗iata, kt�ry si� ma z쿪ma�? 칊퀅je - bo, bez 쐗iata, gdzie� on b�dzie k쿪ma�? DLACZEGO K쥱MIE? Szatan, cho� sobie m퉐ro쒏 i si녠 przyznaje, Wie, 풽 k쿪mie, i wiary sam sobie nie daje; Dlatego rad 쐒�d ludzi zdania swoje szerzy�. By je s퀉sz퉏 z ust cudzych, m�g� im sam uwierzy�. �쩊ZA NIE똌IERTELNO똂I Chcesz zyska� nie쐌iertelno쒏 przez jaki czyn dzielny; G퀅pi�! czy chcesz, czy nie chcesz, b�dziesz nie쐌iertelny. TR�JCA B�g jest w Tr�jcy jedyny. ma pok�j w rado쐁i: Rado쒏 pochodzi z Tr�jcy, a pok�j z jedno쐁i. WESELE I CIERPIENIE B�g w duchu swym wiecznego doznaje wesela, A w nas cierpi o tyle, o ile si� wciela. ZGODNO뚃 Dobry mistrz w takim tylko ch�rze 쐏iewa� luhi, Gdzie czuje, 풽 g쿽s w쿪sny w harmoniji gubi. JA Muzyk zmi�sza orkiestr� najlepiej dobran�, Je쐋i graj퉏 stara si�, 풽by go s퀉szano. BANK Dziwisz si�, 풽 po 쐌ierci ma쿪 nasza cnota Ma rosn방 w szcz�쐁ie przez ci퉓 wiecznego 퓓wota; Nie dziwisz si�, 풽 jeden grosz, w banku z쿽퓇ny, Za kilka wiek�w mo풽 ur�쒏 w milljony. GRZECH Grzech jest palnym 퓓wio쿮m: wi�c kto grzechu ni� ma, Mo풽 sta� w 쐒odku piek쿪, ogie� go nie ima. APOSTOLSTWO I FILOZOFIA Filozof uczniom w쿪snej nauki udziela: Aposto� tylko 쐗iadkiem jest nauczyciela. 똚IADEK I OSKAR칈CIEL Straszniejsze jest dla zbrodni 쐗iadectwo ni� skarga. 즣tr l퓓 oskar퓓ciela, na 쐗iadk�w si� targa; Skar예cych m�drk�w czasem posp�lstwo 쿪ja쿽, Lecz 쐗iadcz퉏ych o prawdzie zawsze mordowa쿽. URZ쩊 Cz쿽wiek jest urz�dnikiem wysokiego stanu, Ca퀉 쐗iat s퀅퓓 jemu, a on tylko panu. W쥱SNO뚃 OSOBISTA Skar퓓sz si�, 풽 kto� z twojej w쿪sno쐁i korzysta; Grzech - jest to jedna twoja w쿪sno쒏 osobista. SKARGA "Usz쿽 szcz�쐁ie, i pr璨no dot퉐 za nim chodz�!" - Nie usz쿽, czeka ciebie na krzy퓇wej drodze. UP�R Pan dot퉐 mi쿽siernie patrzy na szatana, Lecz szatan odwraca si�, by nie widzia� Pana. M쩊RO뚃 Nauk� i pieni�dzmi drudzy ci� zbogac�; M퉐ro쒏 musisz sam z siebie w쿪sn� doby� prac�. M쩊RO뚃 I UMIEJ�TNO뚃 Aby m퉐ro쐁i naby�, nie do쒏 mie� poj�tno쒏, Nie do쒏 uczy� si�: m퉐ro쒏 nie jest umiej�tno쒏; Ta pragnie z teoryi praktyk� wyci퉓n방, A tamta teoryj� praktyk� osi퉓n방. NAUKA BEZBO츽YCH Kiedy nad naukami bezbo퓆ik pracuje, Strze� si� go: jest to zb�jca, kt�ry bro� kupuje. PRAKTYKA "Na co b�d� potrzebne - pyta쿽 pachol� - Tr�jk퉡y, czworoboki, ko쿪, parabole?" "칎 potrzebne - rzek� m�drzec - musisz teraz wierzy�; Na co potrzebne, zgadniesz, gdy zaczniesz 쐗iat mierzy�." CZAS Czas jako powr�z wi뮈e ducha do natury; P�ty m�czy� si� musim, a� zu퓓jem sznury. ATOM "똷iat widzialny jest atom!" Prawda, astronomie, Za c璨 ty chcesz 퓓� ca퀉 tylko w tym atomie?... ROZPRAWA O czymkolwiek rozprawa, im d퀅풽j si� wiod쿪, Tym dalsza jest od prawdy, jak woda od 웦�d쿪. RADA G즇PC�W Po co si� ten gmin g퀅pi na rad� zgromadzi�? Chce, 풽by mu radzono to, co ju� uradzi�. DOBRA RADA W jednym tylko przypadku rada nie zawadzi; W jakim? - Gdy si� Pokora u M퉐ro쐁i radzi. T즇M Szatan jest tch�rz, boi si� zosta� w samotno쐁i, I dlatego najcz�쐁iej mi�dzy t퀅mem go쐁i. ZNAK B�g pomaza�com swoim znak na czole k쿪dnie. Nar�d, kt�ry tych znak�w nie widzi, upadnie. WIERZCHO쥶K I PODSTAWA Na g녠bszych fundamentach wy퓋zy mur sta� mo풽, I wy퓋zy rozum tylko na g녠bszej pokorze. ODDYCHANIE BOGA (z perskiego) Kiedy tchnie, ca낱 przysz쿽쒏 z piersi swych wyzionie; Gdy westchnie, ca낱 przesz쿽쒏 w piersiach swych poch쿽nie. LICZBA GWIAZD Prawd w pi쐌ie bo퓓m, r�wnie jako gwiazd w b녠kicie, Im lepsze macie oczy; tym wi�cej ujrzycie. WALKA ZE SMOKIEM Ilekro� z낱 my쐋 w duszy dobra przezwyci轅a, Tylekro� 쐗i�ty Micha� str퉏a z niebios w轅a. MIKROKOSMOS, MIKROBIBLIA Cia쿽 jest ma퀉m 쐗iatem; dusza ksi뮈k� ma낱, W kt�rej spisano wszystko, co si� w 쐗iecie sta쿽. FA즅ZYWA MONETA K쿪mca jest z퀉 moneciarz; pozw�l mu fa퀂z mno퓓�, To on sam jeden zdo쿪 ca퀉 kraj zubo퓓�. RUCH G즇PI G퀅piec, jak mu� we m퀉nie, zwi퉨ane ma oczy I ci퉓le ruszaj퉏 si�, ci퉓le w miejscu kroczy. RUCH M쩊RY M�drcy prawdziwie wielcy, jak niebieskie cia쿪, Zdaj� si� sta�, gdy ka풼e z nich leci i dzia쿪. PRAWDZIWA WIELKO뚃 Dobrze by w 퓓ciu 쐗ieckim, jak niegdy� w Ko쐁iele, Tego tylko zwa� wielkim, kto wycierpia� wiele. BAJKA 똷iat ten jest czysta bajka!" - Zgoda, przyjacielu; Lecz ka풼a bajka ma sens moralny na celu. ZGODA Wtenczas tylko rzetelnie pogodzisz si� z wrogiem, Je쐋i ty i wr�g pierwej zgodzicie si� z Bogiem. DZIA쥱NIE I CIERPIENIE Czy mam dzia쿪�, czy cierpie�? - B퉐� Stw�rcy obrazem I, jak On, w ka풼ej chwili dzia쿪j i cierp razem. HISTORIA I PROFETIA Czas przesz퀉 r�wnie od nas jak przysz퀉 daleki; Ten tylko pojmie przesz쿮, kto zgad� przysz쿮 wieki. POKUSY Nawa쿪 pokus r�wnie jako morska burza Dzielnych p퀉wacz�w wznosi, a s쿪bych zanurza. EGOIZM Nie ten jest egoist�, kto od ludzi stroni, Ale ten, kto za bli웢im jak za 퀅pem goni. POTWARZ I POCHLEBSTWO Pochlebca i potwarca za zas퀅g� 쿪예; Brzyd� si� wi�cej pochlebstwem ni풽li potwarz�. W potwarzy dla dobrego jest zaw풼y nauka; Pochlebstwo z퀉ch zatwardzi, a dobrych oszuka. NOCNY PTAK Szatan w ciemno쐁iach 쿽wi; jest to nocne zwierz�; Chowaj si� przed nim w 쐗iat쿽: tam ci� nie dostrze풽. KRZYWDA CZASEM PRZYDA SI� Cz�sto grzesznik przed 쐌ierci� na bli웢ich si� 풹li, I� mu nie dosy� w 퓓ciu krzywd nawyrz퉐zali. NIE뢑E BY� 똌IESZNYM Nie웞e to jest by� 쐌iesznym. 풹rtowano z pan�w, Z m�drc�w, z wodz�w, z poet�w, z lekarzy, z kap쿪n�w; Wszystkich na 쐌iech wystawi� dowcipek ucieszny, Pr�cz jednego szatana. On jeden nie쐌ieszny. SFERA OWOC�W Musi drzewo, a풽by rozkwita� i rodzi�, Po li쐁iach jak po szczeblach na powietrze wchodzi�; Chocia� soki po퓓wne z 쿽na ziemi bierze, Owocu da� nie mo풽, tylko w wy퓋zej sferze. OGNIK M퉐ro쒏 쐗iecka jest na kszta퀃 b녠dnego ognika: B퀉szcz퉏, zwodzi ci� z drogi; gdy z niej zejdziesz, znika. ISKRY Jaka tam b�dzie si쿪 wiecznego p쿽mienia, Wno� tu z jego iskierek, ze zgryzot sumienia. CZERW M�drek 쐗iecki wymaga od ma퀉ch i wielkich, By wszyscy byli zawsze przyk쿪dem cn�t wszelkich, Cho� sam co chwila cnot� my쐋ami kaleczy, S쿽wami podkopuje i czynem niweczy; Obrzydliwszy od czerwi, co roztacza drzewa: Bo on tocz퉏 klnie drzewu, czemu nie dojrzewa. JEDNA WOLA Jednej woli jednemu trzeba przedsi�wzi�ciu: Lepszy jeden w�dz g퀅pi ni� m퉐rych dziesi�ciu. CECHA WY칂ZYCH Po tym wy퓋zego m轅a mo풽sz pozna� w t퀅mie, 칎 on zawsze to tylko zwyk� robi�, co umie. POMAGA� BOGU B�g sam mo풽 쐗iat zniszczy� i drugi wystawi�, A bez naszej pomocy nie mo풽 nas zbawi�. PROBY M�drzec zwyczajnych ludzi z rozmowy ocenia, A nadzwyczajnych m轅�w poznaje z milczenia. SEN Jak bezsenny 웞e czyni. gdy oczy zamru풹 I k쿪dnie si� na 쿽퓎, bo tym noc przed퀅풹, Tak nami�tny 웞e czyni, gdy 쐌ier� zada sobie: Wylecz si� z bezsenno쐁i, nim p�jdziesz spa� w grobie. DWA 똚IATY Dobrzy ludzie nie mog� mie� nic na tym 쐗iecie, A za to, 웞i, na tamtym nic mie� nie b�dziecie. MAJESTAT DUSZ NASZYCH Sam B�g bez wiedzy naszej nie mo풽 nas rzuci�. A cho� rzuci, gdy zechcem, musi do nas wr�ci�. RESZTA PRAWD Jest i wi�cej prawd w pi쐌ie, lecz kto o nie pyta. Niech sam zostanie pismem - w sobie je wyczyta. [II] S쥱BEMU B�G POMOC� Chromy, 쐋epy i g퀅chi cz�sto Boga z쿽wi, Ujrzy, pos퀉szy, pr�dzej ni웞i ludzie zdrowi. B�G NIC NIE MO츲 BEZE MNIE B�g bez pomocy mojej nie mo풽 nic tworzy�; Chc퉏 siebie zniszczy�, trzeba wprz�d Boga umorzy�. KOCHA� LUDZKO뚃 On kocha ludzi? Za c璨 od ludzi ucieka? Bo on kocha w cz쿽wieku ludzko쒏, nie cz쿽wieka. Gdy zedr� z ciebie zwierza, cz쿮ka z ciebie zm�cz�, Natenczas ujrz� ducha i niech przed nim kl�cz�. IMI� Jakie na przysz퀉m 쐗iecie b�dziesz nosi� imi�? Imi� Ojca, kt�ry ci� do rodziny przymie. Z BAADERA Prawo jest jak powietrze, wi�c na pustej duszy Le예c ca퀉m ci轅arem, t쿽czy j� i kruszy; Gdy znajdzie drog� do niej, w r�wnowadze stawa, Nie ci쐍ie zewn퉡rz duszy, kt�rej g낱b napawa. M�DREK M�drek dmie si� przed uczniem, przed sp車m�drkiem chlubi, Lecz zar�wno sp車m�drka i ucznia nie lubi: Sp車m�drka, 풽by jego bogactw nie obliczy�, Ucznia, 풽by ich nie skrad� lub nie odziedziczy�. M�DRCY Prawy m�drzec cieszy [si�], jak pielgrzym ubogi, Gdy spotka na pustyni towarzysza drogi; M�drek 쐗iecki, jak z쿽dziej manowcami zmyka, Bo w ka풼ym widzi 쐗iadka lub wsp車zawodnika. * Dw�ch m�drc�w r�wnie s쿪wnych naucza쿽 w szkole. Kt�ry� z nich prawd� m�wi�? Prawda w oczy kole. Jednego gmin wygwizda�, a drugiemu klaska�. Wida�, 풽 jeden uk퀅�, a drugi pog쿪ska�. * Dwie istoty szcz�쐋iwe nawet na tym 쐗iecie, Bo zawsze bliskie Boga: dziewica i dzieci�. * Je쐋i masz si� do dzie쿪 wa퓆ego sposobi�, Pomy쐋 wprz�dy, czyli chcesz i czy umiesz zrobi�; Ja, cho�bym chcia� i umia�, jeszcze si� nie wa욧, Je풽li mi powinno쒏 dzia쿪� nie rozka풽. * Szkapa najdzielniejszego rumaka wyprzedzi, Je쐋i zamiast cz쿽wieka duch na szkapie siedzi. Kij gorzej ni웞i lanca rani i zabija, Je풽li 퓇쿻ierz serce wbi� na koniec kija. * Nauki s� lekarstwem, chlebem s쿽wo Bo풽; Kto ma zdrowy 퓇낱dek, bez lekarstw 퓓� mo풽. * Szabla jest dla zabawy, lanca dla obawy, Karabiny dla wrzawy, kosa do rozprawy. * Kosy wiosn� pracuj�, cep jesiennej pory, A zim� gospodarze bior� za topory. Ko쐁iuszko zacz뭄 kosi�, teraz m농ci� pora, A w ko�cu na Moskali bierz si� do topora. Z BAADERA Grzech, cho�by najsilniejszy, skoro wydrzesz z 쿽na, Natychmiast przed oczyma spowiednika skona. Jak drzewo, gdy mu ziemi� obedrzesz z korzeni, Cho� silne, wkr�tce uschnie od s쿽�ca promieni. * Je쐋i dzie쿽 wymaga namy쐋a� si� d퀅gich, Je쐋i go nie dokonasz bez pomocy drugich, Je풽li wielu g퀅pc�w ju� je rozpocz怨o, Chcesz mie� czyste sumnienie, porzu� takie dzie쿽! * Gdzie [szko쿪] scenicznik�w, wodz�w i 쐏iewak�w? Tam, gdzie szko쿪 dla mr�wek, bestyi i ptak�w. Ludzie, to tylko dobrze wykona� umiecie, Czego쐁ie si� nie mogli nauczy� na 쐗iecie. * Pewny mistrz ju� od dawna i prosi, i radzi, A풽bym si� zaci퉓n뭄 do jego czeladzi. Mistrzu, je풽li pragniesz doda� mi ochoty, Przesta� gada�, a poka� pr�bk� twej roboty. * B낱dzi, kto prac� tylko i przemys쿮m pnie si�; Praca strze풽 cz쿽wieka, lecz go nie wyniesie. Patrz na okr�t, co buja ponad morskie brody: Dlaczego si� tak wyni�s�? - bo l풽jszy od wody. * W ustach jest otw�r duszy. Najdro퓋ze balsamy Pr�dko zwietrzej�, gdy je cz�sto otwieramy. * Czemu B�g na wz�r siebie stworzy� nasz� posta�? Bo sam lepszego wzoru nie m�g� nigdzie dosta�. * Cho� z tob� w drog� idzie towarzysz�w wielu, Nie powierzaj im 쿪cno twej podr璨y celu, Ni kierunk�w, ni 쐒odk�w, bo cz�sto si� dzieje, 칎 obok podr璨nego w�druj� z쿽dzieje I ciekawi s� wiedzie�, w jak� idzie stron�, Gdzie chowa grosz na 퓓cie i miecz na obron�. * Grzesznik le퓓, pokutnik d웮iga si� na nogi, A 쐗i�ty stoi prosto, gotowy do drogi. * Duszo, p�ki twe dzieci� nie uro쐍ie w lata, Uno� je do Egiptu przed oczyma kata. * Trze웮y cz쿽wiek bezpiecznie przy ogniu si� grzeje, Pijak ledwie si� zbli퓓, na popio� zgoreje. 똷i�ci bezpiecznie chodz� w쐒�d piek쿪 p쿽mieni. Diabli gorej�, bo s� grzechem nape쿻ieni. * Za co nigdy nie wst퉝i anio� w dusz� 쐗i�t�? Bo ona przez samego Boga jest zaj�t�... 똚IADECTWA Prawnicy swe 쐗iadectwa podpisuj� sami, Ch쿽p zwykle podpisuje trzema krzy퓓kami. Cz�쐁iej s�dzia za wa퓆e to 쐗iadectwo przyjmie, Gdzie krzy퓓k, ni풽li to, gdzie jest w쿪sne imi�. * 똷iadek m�wi, co widzia�, m�drek, co si� zda쿽, I st퉐 mi�dzy m�drkami m�czennik�w ma쿽. * Dop�ki paj퉗 dmie si� trzymaj퉏 si� belki, Jest to dogmatyk, kt�ry tworzy system wielki, Lecz gdy schodz퉏 po nici chwieje si� z wietrzykiem, Natenczas z dogmatyka staje si� sceptykiem. * Obierzem sobie wodza. - Nie tak, bracia, spieszcie. Wprz�dy sobie pu쿸ow� muzyk� obierzcie: Na pierwszego tr�bacza podaj� sapera. Niech tr퉎i, cho� nie umie - wszak go lud wybiera. * Ludu wszechw쿪dny, zr�b mi ze s쿽ty dzie� 쿪dny, Bo ja, sceptyk szkaradny, w퉡pi�, czy� wszechw쿪dny! * Lapo�czycy poganie na zimy miesi퉏e Zwykli sobie z gwiazd jedn� obierac za s쿽�ce; Gdy widz�, 풽 obrana 웞e grzeje i 쐗ieci, Id� od tej do drugiej, od drugiej do trzeciej; I tak ci퉓n� sejmiki a� do zimy ko�ca, Nie mog퉏 si� pogodzi� na obranie s쿽�ca. * Dziwisz sie, 풽 B�g le풹� w stajence na sianie: Nie dziwisz si�, 풽 przyj뭄 Baranka nazwanie. * Punkt jeometr�w nie jest d퀅gi ni szeroki, A przecie� tworzy wszystkie linije i boki; B�g czasu nie zabiera i w miejscu nie le퓓, Chocia� z niego szerz� si� miejsca i czas bie퓓 * Szcz�쐁ie jest punkt - nie w miejscu, ale w sobie le퓓; Cierpienie tylko wiecznie ci퉓nie si� i szerzy. * 똷iat jest tylko atomem, lecz o쐋epi snadnie Najbystrzejszego m�drca, gdy mu w oko wpadnie. * Dobrze, i� znamy w轅�w i przed nimi stronim; Lepiej nie widzie� w轅a i nie wiedzie� o nim. [III] * Gdyby� szed� noc� ciemn� i oczy zamru퓓�, Znajdziesz skarb, kt�ry� rano czuwaj퉏 wys퀅퓓�. * Odt퉐 przed znakiem krzy풹 nie pierzchn� szatany, Lecz je 쿪cno odp�dza duch rozkrzy퓇wany. G즁S DUCHA Jam ciebie, dziecko, u Pana wyprosi�, I rado쒏 czu쿮m, gdym tob� zachodzi�, A풽m ci� trudy d퀅gimi donosi�. I z bole쐁iami wielu dzi� urodzi�. * Jakiego Boga do ducha we웮iesz, na tego podobie�stwo stworzony b�dziesz. 컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴컴� [ index.htm ] SPIS WIERSZY